Love Streams, John Cassavetes
seen from Israel
seen from Brazil

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from Australia
seen from Russia
seen from China

seen from T1
seen from China
seen from T1
seen from Senegal

seen from United States
seen from Germany
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States
Love Streams, John Cassavetes
Love Streams (1984) John Cassavetes
One of cinema's most enigmatic scenes. The 'Ghost' at the threshold of destiny... a sign that the individual biography has ended?
---
Uma das cenas mais enigmáticas da história do cinema. A aparição do 'Fantasma' no limiar do destino... sinal de que a biografia individual terminou?
John Cassavetes in Love Streams..
Love Streams 1984
Love Streams (1984)
Directed by John Cassavetes
Two closely-bound, emotionally wounded siblings reunite after years apart.
Nan Goldin - Love Streams
"Życie to pasmo samobójstw, rozwodów i stłamszonych dzieci". Gdy w ten sposób Robert Harmon (John Cassavetes) komentuje rzeczywistość wokół siebie to wiemy, że nie mówi do końca poważnie. Kolejny raz przemawia przez niego alkohol. Tak przez niego, filmową postać, jak i wiele razy wcześniej przez samego reżysera, Johna Cassavetesa.
"Strumienie miłości" to film pożegnanie. Żegna się w nim Cassavetes ze swoją autorską drogę. To bitwa którą wygrał tak wiele razy, ale która jednocześnie naznaczyła jego życie (jego i bliskich) cierpieniem i ranami zbyt głębokimi, żeby można było je zaszyć. Tak dosłownie jak i w przenośni.
Na plan "Strumieni miłości" wszedł pełen wigoru, nie dał po sobie poznać, że trawi go choroba. Niedoleczona marskość wątroby sprzed kilkunastu lat, papieros odpalany od papierosa, hulaszczy tryb życia. Wprawdzie, gdy Cassavetes poznał wyrok rzucił wszystko, zmienił tryb życia, zaczął przykładać uwagę do odpoczynku, ale... cóż, wiadomo że na wszystko było już za późno.
Jednak droga do "Strumieni miłości" była właśnie taką drogą, krętą, trudną, mroczną, jak przy każdym autorskim dziele od czasu niezwykłych "Cieni" z 1959 roku.
"Strumienie miłości" były jedną z trzech sztuk, którą w tamtym okresie Cassavetes się zajął. Kupił wówczas stary budynek, remontował go z pomocą przyjaciół, wystawiał na deskach teksty Teda Allana. Wszystkie trzy okazały się porażką, a przecież w spektaklach brały udział gwiazdy filmowe, między innymi Jon Voight. Klapa finansowa nie była za duża, bo te same gwiazdy, czy po prostu przyjaciele Cassavetesa, nierzadko rezygnowali ze swoich gaż. To nie pierwszy raz, gdy reżysera wspierali znajomi. Kino niezależne, czy właśnie własny teatr wymagał nakładów finansowych, których twórca nie posiadał. Pamiętać należy, że miał jeszcze sporo długów. Pomysłów miał też co nie miara, po głowie wciąż chodziła mu kontynuacja "Glorii".
Love Streams (1984)
John Cassavetes