Nadal nie mogę uwierzyć, że moja Malutka Mi ma osiemnaście lat! Kiedy zaczynałam przygodę z pingerem, chodziła do przedszkola- jak to możliwe?
Wciąż wydaje mi się, że ktoś błyskawicznie przewinął życie na fast forward i zatrzymał nagle, a ja zderzyłam się z tablicą MASZ DOROSŁE DZIECKO.
Życzę Jej*, żeby nie dała się wkręcić w paradoks, że szczęście jest czymś dalekim, niecodziennym i nieosiągalnym, a jednocześnie bycie szczęśliwym to obowiązek. Że dorosłość nie zawsze jest straszna. Żeby miała pewność, że zawsze jestem dla Niej i mam dla Niej nieskończone pokłady miłości. I żeby wiedziała, że jest wystarczająca.
*"Życz mi rozsądku, mamo"- powiedziała moja Dorosła Córka. "Mam wrażenie, że tego mi właśnie dość mocno brakuje".
















