Vicious Cycle - Michael Marczewski.
seen from Malaysia
seen from China
seen from United States
seen from Kyrgyzstan

seen from Netherlands

seen from United States
seen from Singapore
seen from Netherlands
seen from China

seen from Türkiye
seen from Netherlands

seen from Netherlands
seen from Aruba

seen from United Kingdom
seen from Singapore
seen from Poland

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Denmark
seen from Malaysia
Vicious Cycle - Michael Marczewski.
Trochę Gdyni: "Bez Wstydu" (reż. Filip Marczewski)
Co prawda nie ma mnie w Gdyni (trochę z tego powodu cierpię, ale powody są istotne i wkrótce się upublicznią - i nie, nie chodzi o ciążę!) ale spora część filmów prezentowanych w konkursie jest mi już znana. Na tej podstawie nieśmiało wysnuwam twierdzenie, że w tym roku konkurs jest słabszy, niż w zeszłym, kiedy w szranki stawały choćby "Róża", "Lęk wysokości" i "Ki"...
Tym, których ciekawi przebieg Festiwalu, proponuję równoległe śledzenie relacji z różnych źródeł: co redakcja to obyczaj. Typowanie faworytów zależy od subiektywnych gustów, a te potrafią się bardzo rożnić. Swoje serwisy Gdyńskie mają chyba wszystkie liczace się portale, jest więc w czym wybierać.
"Bez Wstydu" obejrzałam w Krakowie, w trakcie Festiwalu Off Plus Camera. Trudno było mi wysiedzieć do końca, w międzyczasie włączył się system zirytowanych sapnięć i fotelowego wiercenia... Dla mnie Marczewski wpadł w sidła pretensji po uszy. W nagłówkach zapowiedzi filmu czytamy, że „Bez Wstydu” przekracza granice kulturowego tabu. Film opowiadać ma o „grzesznej miłości, erotycznej fascynacji i zakazanym uczuciu”. Warto na wstępie zaznaczyć, iż te szumne deklaracje są o wiele bardziej kontrowersyjne niż sam film. Bo choć „Bez wstydu” rzeczywiście wplata w fabułę odważne obyczajowo wątki, bynajmniej nie czyni tego bezwstydnie.
Zapraszam do lektury mojej recenzji filmu na stronie Portalu Filmowego
Foto: materiały dystrybutora, Interia.pl