Jeden z obrazów to moja interpretacja dakini mądrości Simhamukha, (tyb. Sengdongma), czyli o bogini O Lwiej Twarzy. Jest to gniewne, żeńskie bóstwo. Jako Dakini Pierwotnej Mądrości (skr. dźniana dakini) usuwa ona przeszkody w osiągnięciu ostatecznego urzeczywistnienia przebudzonej natury umysłu. Jej praktyka bezpośrednio prowadzi do urzeczywistnienia stanu Buddy. Simhamukha znana jest także z tego, że jej błogosławieństwo pozwala m.in. usunąć wszelkie przeszkody stwarzane przez istoty o umysłach przepojonych złymi życzeniami. Są to przeszkody stwarzane przez czarną magię, uroki i klątwy rzucane przez ludzi czy złośliwe duchy, a także złe sny i złe omeny.
Jest ona przedstawiana jako gniewna i tańcząca. Ma ciemnoniebieskie ciało. Jest niezwykle groźna. Ma lwią głowę i dwoje ramion. Wbrew pozorom, Simhamukha nie ma przerażać praktykującego. Ludziom Zachodu bardzo trudno jest zrozumieć buddyjskie spojrzenie na tego rodzaju zatrważające, ociekające krwią obrazy. Niemniej jednak, pomimo swej gniewnej formy Simhamukha jest manifestacją oświeconej świadomości Buddy, a jej naturą jest współczucie. Simhamukha ukazuje swą gniewną twarz tylko po to, by poskromić błądzące istoty.












