Trochę chaotycznie o wywiadach, gazie i wyborach
Kupiłem wczoraj najnowszy numer Gazety Polskiej. Oczywiście ze względu na wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Przeczytałem go żałując, że jest tak krótki. Jako wzorcowa PiS-da bowiem uważam Pana Prezesa za osobę błyskotliwą i nietuzinkową, więc nędzne kilka stron to zdecydowanie za mało, bym mógł poczuć satysfakcję. Miałem już na tym poprzestać uznają, że wydałem 5,99 zł właśnie w tym celu i co ma do powiedzenia Kania, młody Wildstein, Targalski lub Gadowski mnie nie interesuje, jednak postawiłem iść dalej. I tak wertując kolejne kartki dotarłem do rozmowy z ministrem Piotrem Naimskim.
Ta okazała się być jeszcze ciekawsza, ale wcale nie – choć rzecz jasna także - ze względu na znany mi trochę temat dywersyfikacji dostaw gazu. Zaintrygowało mnie to, że na okładce Gazety Polskiej nie ma nawet malutkim drukiem wzmianki o tym wywiadzie. Więcej. Także w spisie treści go nie wyróżniono. Zaszczytu tego doznał za to Sebastian Karpiel-Bułecka, ale nie rozmowa z Pełnomocnikiem Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej. A przecież to, czym minister Naimski się od wielu lat zajmuje i o czym tam mówi, to bardzo istotne i poważne sprawy...
Zapewne to niedopatrzenie wydawcy, aczkolwiek dobrze obrazujące, co nas – konsumentów poppolityki – naprawdę interesuje. Albo raczej, co zwisa nam kalafiorem. Kwestie obiektywnie ważne traktujemy jako drugorzędne, a trzeciorzędne stają się dla nas najważniejszymi. To nie do końca nasza wina, bo tym nas się karmi. Powszechny dostęp do środków masowego przekazu musiał do tego doprowadzić. Ja w każdym razie przyjmuję to ze zrozumieniem, jednak przy każdej okazji staram się podkreślać.
Mógłbym jeszcze coś tu dodać snując jakieś smętne wywody, ale nie do końca o tym ma być ta notka.
Ona jest o tym, że zrobiłem zdjęcie początkowego fragmentu rozmowy gdzie Naimski mówi, że od jesieni 2022 wszyscy polscy odbiorcy będą mogli otrzymać gaz z nowych kierunków i źródeł i wysłałem do kolesia, który regularnie katuje mnie mrożącymi krew w żyłach informacjami na temat porażającej indolencji oraz złej woli PiS. W komentarzu napisałem, że dla mnie już tylko to jest wystarczającym powodem by tę partię popierać.
W odpowiedzi usłyszałem, że i owszem, dywersyfikację – jak i reformę sądów – on jak najbardziej popiera, ale… Tu zaczęło się oklepane, sztampowe i namolne mlaskanie o maseczkach, wyborach korespondencyjnych i Poczie Polskiej, wspomaganiu klech z Watykanu czy rapującym Dudzie.
Gdy skończył wylewać swe żale napisałem mu, że nieprawdą jest, jakoby popierał dywersyfikację dostaw gazu i reformę sądownictwa jak sam utrzymuje z tego prostego powodu, że wyłącznie Prawo i Sprawiedliwość ma chęci oraz realne możliwości coś w tej materii zdziałać. Zatem faktycznie popierają to ci, którzy głosują na PiS i Dudę. Cała reszta natomiast tylko tak gada, bo nie potrafi albo nie chce zauważyć, że w naszych obecnych realiach nie ma alternatywy poza Platformą lub Lewicą - co przecież na jedno wychodzi. Innymi słowy albo popierasz z całym dobrodziejstwem inwentarza albo nie. Nie podoba ci się i uważasz, że to bez sensu lub niesprawiedliwe? Cóż, dorośnij, ale nie zawracaj mi głowy. Na tym – bez żalu – zakończyłem rozmowę.
To wszystko na dzisiaj. http://przemsa.szkolanawigatorow.pl/troche-chaotycznie-o-wywiadach-gazie-i-wyborach










