Para wron się “zadomowiła”.
Na dobre. Kupiłam im ostatnio Winstona, karmę dla kotów. W dwóch smakach. Pasi im. Mama karmi. Wyniosła jedno jajko, innego dnia kolejne. Już czekały. Jeszcze z miesiąc a będą Mamie na ramionach siadać. 🤭* *nie ma się z czego chichrać gUpia, to by było urocze. 😳












