Nie mam już pomysłów na obiady. Musze w koncu spisac sobie listę bo czasem cos goruje czesto a potem zbrzydnie i zapomnę...O biady muszą być szybkie do odgrzania i mieć wspólny mianownik dla nieletnich. Dziś zrobilam ogórkową bo dawno nie było. Pytałam obu lubisz, zjesz? Tak tak. Młodszy zjadł mówiąc,że jednak jak ma jeść kwasne to woli cytrynę. Starszy jednak nie zjadł... Na szczęście zostawialm mu ryż z jabłkiem z wczoraj. Wcześniej mieli kurczaka w sosie serowym z makaronem. To lubią obaj tak tak. Najlepiej jakieś mięcho i ziemniaki lub makaron ale ileż można. Albo naleśniki, kopytka, kluski śląskie to mają często.
No każdy lubi co innego. Nie zmuszam,zachęcam. Przedszkolak zrobił ogrome postępy z jedzeniem a nadal gotowanie dla nich to kwestia wielu wyborów. Najczęściej kosztem siebie,bo nie będę gotowała czegoś czego nie zjedzą.













