Gdy jest ciepło, to najlepsze są lody. O tym wiadomo nie od dzisiaj. Fajnie jest też gdy możemy z nimi usiąść w przyjemnym miejscu, a może i zamówić porcję aromatycznej kawy. A czy jest przyjemniejsze miejsce, niż rynek w stolicy Karkonoszy? Można usiąść bezpośrednio na nim albo gdy słońce za bardzo przypieka można schować się w zabytkowych podcieniach.
Rynek w Jeleniej Górze zachwyca barokowo-klasycystyczną zabudową i malowniczymi, kolorowymi kamienicami oraz fontanną z posągiem Neptuna, która ma przypominać o dawnych handlowych aspiracjach tutejszych mieszczan. Jest tu na tyle klimatycznie, że nawet wiedza, iż jeleniogórskie kamieniczki to w dużej mierze powojenne rekonstrukcje, aż tak bardzo nie przeszkadza.
Wytrawni kawosze zapewne teraz się na mnie obrażą, ale latem nie zawsze mam ochotę na gorącą kawę. Często sięgam po różne kawowe kombinacje. A nie ma chyba lepszej kombinacji, niż zatopienie pysznych lodów w pysznej kawie. I słowo zatopienie, nie jest przypadkowe. Affogato to lody utopione w kawie, bo affogare znaczy po włosku utopiony.
Ten deser pojawił się we Włoszech w latach 50. ubiegłego wieku, gdy ekspresy ciśnieniowe zaczęły stawać się tam codziennością. Są oczywiście różne legendy o jakie powstaniu, jednak tam naprawdę nie wiadomo, kto był ojcem albo matką tego przepisu. To jednak nieważne. Ważne, że takim połączeniem możemy sobie sprawić niemało przyjemności w upalny dzień.












