kupiłam okarynę. 4 dni temu. w życiu nie miałam tego w ręku, ale okazało się, że nie idzie mi tak źle, muszę tylko trochę poćwiczyć.
kupiłam jeszcze kilka innych rzeczy. w końcu ciężko iść na targowisko instrumentów i nic nie kupić. poza tym jestem babą, a podobno baby lubią zakupy i niektóre rzeczy kupują tylko dlatego, że im się podobają, niekoniecznie są im potrzebne.
swoją drogą, okarynę i dwa ptaszki kupiłam od pani Kruczyńskiej, polecam serdecznie! :)
Nesa











