Twój świat rozpada się na kawałki. Najbliżsi zdradzają, ludzie drwią. Nawet Twoja miłość odchodzi do innego. Przychodzisz do domu, na Twej ręce pokazuje się parę nowych pęknięć - to ból, który chce zostać wyzwolony.
Otwierasz zasłużoną, drewnianą szafę, tuż przy wyzwalaczu leży mała puszka z dozownikiem. Czy to mogłoby rozwiązać moje problemy?
Do mojej wojaczki ze światem mam jedynie ten gaz pieprzowy. Ale to wystarczy. Musi. Dam sobie radę. Sprawię, że cały świat będzie ronił łzy od dawki, którą wystrzelę mu prosto w jego obrzydliwą twarz.
A wtedy wszystko znów wróci na swoje miejsce. Odzyskam wszystko, co utraciłem - szacunek, miłość i sens życia
Dziś wieczorem idę... do tych ludzi. Będzie też tam ona... z nim. Ale ze mną będzie mój spray zbawienia.
MUSI MI SIĘ UDAĆ.
WRÓCI DO MNIE!
Smutna Wrona 02.18








