Chorong bardzo dawno nie spędzała w tak luźny sposób swojego wieczoru, a babski dzień razem z Seulgi był czymś na co czekała kilka dni odkąd się umówiły. Była naprawdę szczęśliwa i przez ten fakt nawet nie mogła skupić się na filmie.
Słysząc odpowiedź przyjaciółki na jej słowa, na twarzy Park pojawił się dość widoczny grymas, który świadczył o tym, że nie była zadowolona z jej odpowiedzi a fakt, że prawie się roześmiała sprawił, że miała ochotę ją szturchnąć za karę i tak właśnie zrobiła, lecz pokusiła się o coś jeszcze. Nabrała na palec trochę masy karmelowej, która spoczywała na niewielkim spodku a przygotowana była do spożywania wafli. Kiedy Seulgi z wielkim zainteresowaniem patrzyła w ekran laptopa Chorong zaczęła się skradać swoim palcem w stronę jej twarzy. Pomyślała sobie, że usmarowanie jej twarzy może być naprawdę trudne, dlatego postanowiła zrobić coś lepszego. Przystawiła palec niedaleko jej twarzy i nic z nim nie robiła. “Seulgi-ah.” Powiedziała cicho tak jakby chciała jej coś ważnego przekazać i w tym momencie przyjaciółka odwróciła twarz w jej stronę powodując, że palec, który znajdował się obok jej twarzy uderzył w policzek przyjaciółki i dość efektownie go umazał. Park wybuchała gromkim śmiechem zagłuszając nawet film.