Grzech Pierworodny
Świąteczny przymus radosnego Alleluja mnie dotyczy z powodów przynależności kulturowej.
W przestrzeni geo-kulturowej , w której żyję obowiązuje stanowcze wyznanie wiary........Katolickość jako odwieczny pewnik. Grunt, z którego się wyrasta.
Pamięć Drogi Krzyżowej Mesjasza piętnuje świadomość. Tworzy ustawiczne poczucia winy.Dyktuje kondukty nietolerancji na niekatolickość.
Poczytuję Jezusa z Nazaretu jako Postać sublimującą cierpienie.
W istocie “On” obarczony kulturowo właśnie odpowiedzialnością za Zmartwychwstanie jest Piewcą Wolności i Tolerancji.
My w zamian za akty wiary, bądź też akty samego istnienia wtłoczeni w odkupieńcze stygmaty. Bo aby dostąpić Zbawienia musimy spełnić warunek odkupienia grzechu pierworodnego.
W zupełnie innej świeckiej teorii rodzimy się Tabula Rasa , bez obarczenia odwiecznym grzechem ludzkości. Czyści i niewinni jak przystało na nowo narodzoną istotę.
Nieodparcie przywarło do mnie przeświadczenie , że wraz z Chrystianizacją nastąpił rozwój w ludzkiej masowej świadomości Gigantycznego w rozmiarach , a opłakanego w skutkach w wymiarze psychologicznym poczucia winy za własne myśli , instynkty czy rytuały prokreacyjne.
Cała sfera ludzkiej natury została skrzętnie poukładana w sztucznych , cierpiętniczych nośnikach informacji o świecie......o ludzkim świecie.
Ośmielam się przypisywać destrukcyjną rolę zinstytucjonalizowanej Wierze wyhodowanej na gruncie Chrześcijaństwa obezwładniającej całą , cudowną sferę ludzkiej natury.
Bo w gruncie rzeczy Natura Człowieka zawiera w sobie mięsistą tkankę emocji, erotyzmu i radości........a nie przyrodzonego Cierpienia.
Nie można w kontekście kulturowym obarczać czystości gatunku Homo Sapiens druzgoczącą Psychicznie odpowiedzialnością za Śmierć Zbawiciela, a tym samym wpajać Idee Grzechu Pierworodnego. Bo Człowiek ze swojej natury jest Dobry, Mądry i Ciekaw Całego Świata.Rodzi się niewinny. A doświadczanie całego Kosmosu jest cudem egzystencjalnym filtrowanym poprzez ludzkie zmysły.
Tak tworzy się naturalny zapis na matrycy człowieczej pamięci.
A może , jak mawiał Platon wiedza człowieka jest jedynie przypominaniem.












