WW1 -> battle of German & Russian soldiers near WLOCLAWEK, now within POLAND. The bottom view is an enlarged inscription from the back of the post card.

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from Brazil

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from India
seen from United States

seen from Morocco
seen from United States
seen from United States
seen from Canada
seen from Russia
seen from China
WW1 -> battle of German & Russian soldiers near WLOCLAWEK, now within POLAND. The bottom view is an enlarged inscription from the back of the post card.
ŚWIEŻE BUŁECZKI: Maria Sadowska - Pole Walki
No proszę! Okazuje się, że jest alternatywa. Bynajmniej nie muzyczna, choć pod postacią piosenki. To alternatywa wobec jałowej dyskusji, która, jak wszystkim się wydaje, wstrząsa Polską, od Bieszczad po Uznam, gdy tak naprawdę jest plątaniną pustych komunałów, powtarzanych z uporem maniaka, bez jakiejkolwiek refleksji czy analizy problemu. Chodzi oczywiście o prawo kobiet do decydowania o swoim ciele. O ich wyzwolenie, spod niemieszczącej się w standardach Zjednoczonej Europy ale także, katolickiej wolnej woli, jurysdykcji Homo Catholicus. Gdyby nie Maria Sadowska, skazani bylibyśmy, na dalszy publiczny onanizm aborcją. Podjęła temat i z właściwą sobie mocą, nie zapominając o smaku i wrażeniach estetycznych, pokazała, że da się nie robić z tej sprawy cyrku. Wielkie brawa dla Marysi, bo z każdym rokiem coraz mocniej widać, że jest prawdziwą i zaangażowaną artystką. Robi rzeczy, które są poza mainstreamem i nie zapomina o jakości. Wśród pięknych widoków Czarnej Hańczy i niepokojącej muzyki, treść utworu wybrzmiewa ze zdwojona siłą. Właściwie zastanawiam się, którą Sadowską cenię najbardziej: wokalistkę, tekściarkę, reżyserkę, a może jeszcze zupełnie inną? Może, Sadowską kobietę? Nie potrafię orzec jednoznacznie, jednak wiem na pewno, że każda z nich, dostarczy nam w przyszłości, jeszcze wiele powodów, żeby pomyśleć i powiedzieć: "Wow, wielki szacunek, za to co robisz!" Podobnej artystycznej płodności, życzyłbym wszystkim rodzimym twórcom. Bierzcie przykład z najlepszych. Bierzcie przykład z Sadowskich!
Oszołomiony ilością Maryś, Pro Choice F.