Listy do mnie
Moje drogie, jako ekspertka dostaję mnóstwo listów od fanów, próbujących swoich sił w kuchni.
Czasem dzielicie się osiągnięciami, czasem prosicie o radę. I właśnie o radę poprosiła mnie jedna z Was. "Czy do leniwych daję jaja całe, bo ja TAK, daję jaja całe?". Kochana, jaja przede wszystkim oddzielasz od skorupki, chyba, że leniwe mają być "po amerykańsku (tzw. "kranczi"). Jeśli nie, to żółtko mieszasz, a białko ubijasz. Możesz oczywiście dodać całe jajka, ale to już nie będą leniwe tylko jakieś pyzy, a to już temat na inny list (nie mówię, że twój).
(zdjęcie zrobione iphone’em 7)
Druga z Was prosi o poradę gastronomiczną. "Czy Jamniczka polecasz mi?". Jak rozumiem, pytasz o modny wśród pewnego typu ludzi stołeczny lokal wege. Byłam, jadłam. Cóż kochana, jeśli lubisz styropianowe bułki z mieszaniny zbóż, nadziane kiełbasą zrobioną z biomasy wpuszczonej w kiszkę z papieru do pieczenia, to polecam. Jeśli myśląc o hot dogu, masz na myśli ugniecione z kurzem i trocinami ziemniaki, owinięte papierem toaletowym na kształt parówki, to polecam. Jeśli mówiąc "hot dog", myślisz o warzywach to polecam.
Smacznego! :P :P :P















