Pierwsza protezka
Mieliśmy dziś pierwsza przymiarkę protezki, na której Flo bedzie stawiała pierwsze kroki. No prawie pierwsze, bo tak naprawdę to pierwsze stawiała na drabinie. Florka lubi wchodzić po drabinkach, bo kiedy stoi, to prawa stopa jest akurat na wysokości następnego szczebelka. Mały chytrus tylko sie na niej opiera i myk - podciąga lewą. Prostuje się i znowu. Idzie jej bardzo sprawnie, ma to przećwiczone, włazi na zjeżdżalnię z obu stron. Tak więc potrafi wchodzić po drabinie, ale nie potrafi chodzić po podłodze.
No ale na temat. Firma protezująca jest bardzo przyjazna, fachowa i kulturna, ale terminy mają paskudne. Zdejmowaliśmy miarę na początku sierpnia. Dziś była dopiero przymiarka. O_o
Może o tej godzinie 10, na którą mieliśmy, powiedziali nam że zapisali sobie wizytę na 15 (a specjalnie przekładałam na 10), no ale niech tam. Udało się przełożyć szczepienie z godziny 16 na za miesiąc i pojechaliśmy jeszcze raz. Nasz specjalista od rehabilitacji bardzo na nich narzeka. Wspomina, że ma pacjenta, który wyczekiwał i wyczekiwał, a i tak zrobili mu bardzo niewygodna, która go obcierała, i musiał w końcu protezować się w Niemczech. O_o Stresują mnie te jego historyjki. Ale. Dajmy im szansę. ;) Chociaż jak mi pani powiedziała, że spodziewała się, że po takim czasie to będziemy dziś tylko zdejmować miarę na nową protezę, to myślałam że ją kopnę. :P
Sama proteza wygląda dość spoko, na szczęście zrewidowali trochę pomysł o protetycznej stopie równoległej do własnej, bo tak by było bardzo trudno chodzić. Jest pod kątem. Pamiętając jak Florka potrafi wrzeszczeć na lekarzy, spięci zapytali na początku czy może jest z tym już lepiej. Powiedziałam że jest. No w sumie, bo głos ma mocniejszy. Wyrabia się dziewczyna. ;) Zapisali nas na odbiór 12go. Jest nadzieja. Oby protezka nie obcierała, bo Flo się zniechęci. Choć na początku podobno potrafi długo podrażniać skórę, w miejscu podparcia, nawet parę tygodni. :/ Z mniej budujących wieści, pani na zastępstwie naszego terapeuty w Tczewie naopowiadała nam jak krzywa będzie robić się Florka już tuż tuż (a ma już sporą asymetrię) i jak to się pogorszy kiedy zacznie chodzić. Ćwiczymy ile możemy. Jak leży, jak się nosi... Może pani przesadzała. Zapowiadała też pewny astygmatyzm i podobne problemy. :/














