Florcia dostała zgodę z NFZ na leczenie zagraniczne.
Operacja zaplanowana jest na 3 grudnia.
Staramy się o wizę i pozwolenie na wjazd do Stanów.
❤
cherry valley forever
AnasAbdin

No title available

JVL
dirt enthusiast

#extradirty
Claire Keane
Three Goblin Art

No title available

❣ Chile in a Photography ❣

Janaina Medeiros
TVSTRANGERTHINGS
macklin celebrini has autism
d e v o n
Keni
🪼

PR's Tumblrdome
styofa doing anything
Mike Driver

if i look back, i am lost

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from France
seen from Finland
seen from Netherlands
seen from Italy

seen from France
seen from United States
seen from United States

seen from Australia

seen from Iraq
seen from Brazil
seen from United States

seen from Türkiye

seen from United States

seen from United States
@florkamikolcz
Florcia dostała zgodę z NFZ na leczenie zagraniczne.
Operacja zaplanowana jest na 3 grudnia.
Staramy się o wizę i pozwolenie na wjazd do Stanów.
❤
Niebawem startuje turniej Hattricka nagłaśniający zbiórkę dla Flo. Ukryci Hattrickowcy, do zmagań! :) Będę kibicowała razem z córcią.
Strona turnieju: https://www.hattrick.org/pl/Community/Tournaments/Tournament.aspx?tournamentId=3785604&teamId=476081&fbclid=IwAR0lCafoZJBY81SwLv57fk506-8UTsEQ1YRry62IaXf-iCvIwCUuY36znqo
Tymczasem działa też skarbonka hattrickowej społeczności: https://www.siepomaga.pl/ht-
Amputacja - wizja, która cały czas krąży w mojej głowie... Florcia urodziła się z niedorozwiniętą prawą nóżką. Ma już 4-latka i z każdym dniem coraz trudniej znosi, fakt, że różni się od innych dzieci, że tak jak one nie może biegać i bawić się, ponieważ los ją skrzywdził. Nóżka jest o połowę króts
Wczoraj ruszyła zbiórka na Siepomaga.pl Strona zbiórki jest dwujęzyczna (zakładka u góry).
Leczenie plastyką rotacyjną w Paley Institute okazało się naszą jedyną nadzieją. Prosimy o pomoc!
Dobra dusza wystawiła na aukcji dla Flo własnoręcznie wykonaną kartkę świąteczną. :) Tak, to już ta pora. ;) Chyba każdy z nas zna kogoś, kto by się ucieszył z otrzymania tradycyjnej kartki z życzeniami. ;) Zapraszamy do udziału w licytacji.
https://charytatywni.allegro.pl/kartka-handmade-a6-wesolych-swiat-i8101441?fbclid=IwAR0-QBSSchl0qoa2IIDoRocUsU-uHWO_w8GzTsqtxzWpukOtgPS_L5ImT6o
Czekając na termin operacji...
Na czym stoimy. Miałam już dawno napisać. :o Od początku. Córcia potrzebuje operacji nóżki plastyką rotacyjną połączoną z procedurami super hip i super knee oraz operacją stopy. Leczenie SH i SK z użyciem białek morfogenetycznych kości (BMP) na szczęście już w Polsce raczkuje, choć gorzej z resztą operacji. Plastyka rotacyjna to odwrócenie krótkiej nogi tyłem do przodu, żeby pięta pełniła funkcję kolana i noga mogła się zginać. Taka noga jest również odpowiednio oprotezowana, ma jednak dużo większą funkcjonalność. Długoletnie doświadczenie w leczeniu plastyką rotacyjną ma dr Paley, który w latach 90. udoskonalił metodę w wariancie Browna. Florce zaleca pewną modyfikację swojej metody. Przedstawił nam szczegółowe zestawienie planowanych procedur. Wie co by dokładnie zrobił, potrafi powiedzieć po co, oraz oszacować przybliżone efekty wraz z marginesami. Ubiegaliśmy się o państwowe sfinansowanie kosztującego 456.000 usd leczenia zagranicznego. NFZ odrzucił nasz wniosek. W Polsce nie robi się plastyki rotacyjnej wad rozwojowych. Robiono jednak kilka plastyk pacjentów onkologicznych (bo podobną metodą zachowuje się kończynę, której fragment trzeba wyciąć ze względu na zmiany nowotworowe). Rozmawiałam z lekarzami z tej kliniki, odradzali swoją metodę Florce ze względów psychologicznych i mówili, że nie mogą sami jej zoperować, bo nie jest pacjentem onkologicznym. Mimo to prezes NFZ wraz z krajowym konsultantem orzekli, że Florcię można zoperować w kraju, a miałby zrobić to chirurg z Otwocka (który nigdy tego nie robił) przy asyście chirurga onkologa (który operować Flo nie może, ale mówiłby co i jak robić, a przynajmniej jak się robi kiedy się wycina kawał nogi). Zarzuciłam im, że proponują nam eksperyment, a nie leczenie, bo nie zgadzamy się z nazywaniem takich prób leczeniem. Owe "względy psychologiczne" to: odmienny wygląd zrotowanej kończyny (nie mówi się jednak o jej odmiennym wyglądzie i bez rotacji albo po amputacji, tylko zawsze porównuje się ze zdrową...), niezgoda na takie leczenie jednego z pacjentów onkologicznych (mająca się nijak do zgody kogoś innego, a tym bardziej akceptacji swojej kończyny przez kogoś innego PO leczeniu) oraz sugerowana ignorancja i pochopność rodziców pacjentki (czyli nas). Odnosząc się do tych argumentów (które mają się nijak do przedmiotu wniosku, bo nie jest nim dywagacja nad wybranym sposobem leczenia, a decyzja o jego sfinansowaniu), powołałam się na różne badania dotyczące plastyki rotacyjnej, ryzyka powikłań (z związku z brakiem doświadczenia w leczeniu) oraz efektów psychologicznych i społecznych leczenia plastyką rotacyjną (nie wykazujące negatywnego odbioru, a większą efektywność kończyny i aktywność społeczną leczonych niż po amputacji czy endoprotezie kolana). W odpowiedzi dostałam polecenie przysłania tych wszystkich publikacji w języku polskim. Było to coś, czego pewnie każdy mógł się spodziewać, ale ja się nie spodziewałam, bo to ja ;) a poza tym oni dali tylko kilka dni na to O_o No cóż, machnęłam, siedziałam dnie i noce, ale po kilku dniach 200 stron raportów z badań poleciało do NFZ. Odpowiedzieli, że w takim razie nie będzie to eksperyment, skoro metody leczenia plastyką rotacyjną są tak dobrze opisane na świecie, i sama je nadesłałam. Jak to wszystko rozumieć? Że poczytają i spróbują, a kolega będzie przez ramię mówił jak robił trochę podobne przypadki? Nie chcę spłycać czyichś kompetencji, ale tak nam to zasugerowano. Co jest trudne w plastyce rotacyjnej, w skrócie. Poza staranniejszym przygotowaniem pacjenta. Zachowanie nerwów i naczyń. Trzeba je odpowiednio zwinąć i upakować tak, aby na całej długości nie było zgięć ani ucisku, bo te powodują zatory, niedokrwienie nerwu i w efekcie amputację. To najpoważniejsze powikłania związane z plastyką rotacyjną. Dobrze przeprowadzona i wygojona nie stwarza już później problemów. Czytałam trochę na ten temat. Zwracałam uwagę NFZ na fakt, że polscy lekarze, których zresztą bardzo szanujemy, i którzy początkowo bardzo popierali leczenie u dr Paley, nigdy takich operacji nie robili. NFZ nie zaprzeczał faktom. Orzekł jednak, że "brak doświadczenia nie jest przesłanką" do wysłania pacjenta do kogoś, kto to doświadczenie ma. Takie mamy przepisy. Wiem, że opisany eksperyment (Otwock pod okiem onkologa), którego planu ani przebiegu nie nakreślono nam ani jednym zdaniem, proponowano też kilku innym rodzicom potrzebującym plastyki rotacyjnej. Nas jest dosłownie kilkoro, my wymieniamy informacje. Do tej pory nikt nie zgodził się na coś takiego. Wniosek był z jakiegoś powodu rozpatrywany (wymianą raptem kilkunastu pism między kilkoma osobami) przez prawie rok, co u 4-letniego dziecka jest bardzo długim okresem. Okresem, w którym mogło już być leczone, by zdążyć z gipsami, rehabilitacją i adaptacją przed pójściem do szkoły. Ale nadal czeka. Wróciliśmy do punktu wyjścia, poniekąd, choć nie powiem że niezgodnie z przewidywaniami ;) Niestety. Spróbujemy sfinansować leczenie prywatnie. Ponieważ polskim pacjentom od jakiegoś czasu w ogóle odmawia się leczenia zagranicznego (nie słyszałam by prezes NFZ z nowym konsultantem komukolwiek je przyznał, ale może...), dr Paley przeprowadził już parę operacji w Polsce, z polskimi lekarzami, którzy przy nim rozszerzają swoje doświadczenie. Wiem że są planowane kolejne operacje. Bardzo staramy się dostać w kolejkę i otrzymać jakiś termin i aktualny kosztorys. A tymczasem Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" zaksięgowała tegoroczne darowizny 1%. Ogromnie dziękujemy za każdą. Zbierane środki czekają na operację. Termin operacji potrafi pojawić się nagle i nie zostawiać wiele czasu na zbiórkę, więc im większa pula na start, tym większa szansa, że zdążymy.
Właśnie dokonałam ciężkiej przeprawy przez PITa. Jeśli ktoś z Was jeszcze walczy, a chciałby przy okazji wspomóc Florcię w leczeniu, przypominam dane do formularza (na ulotce) i z góry bardzo dziękuję :)
NADAL czekamy na zgodę NFZ na leczenie zagraniczne.
Ulotka bardzo na czasie, jesień to tak jak wiosna, tylko w drugą stronę czas leci ;D Więc już niedługo kaloszki wracają na nogi :3
(A na jednej infolinii byłam 36a w kolejce xD dobrze że to telefon, bo w rilu pewnie wystawałaby za drzwi. A zimno.)
Nowa ulotka Flo dostała zielone światło od Fundacji Dzieciom “Zdążyć z Pomocą”.
Numer bankowy ze starej ulotki będzie jeszcze działał dwa lata, ale jest w trakcie wycofywania.
zmiana numeru bankowego
Fundacja Dzieciom “Zdążyć z Pomocą” zmienia numer konta bankowego dla bezpośrednich darowizn w PLN. Zaktualizowałam zakładkę Dotacje.
Wieści ze Skierniewic.
Dr Paley wraz z towarzyszącym mu dr-em Feldmanem zapoznali się z wynikami rezonansu i rtg, obejrzeli Flo i orzekli parę rzeczy. Kolano jest zrośnięte i nie nadaje się do uruchomienia, choć wyprostowaliby je. Wydłużanie nogi jest możliwe, ale zdecydowanie je odradzają, gdyż zbyt poważnie zdegradowałoby mobilność stopy oraz w dużym stopniu biodra, czyli zniszczyłoby dwa nadające się jeszcze do czegoś stawy przy trzecim nieruchomym. Proponują plastykę rotacyjną, czyli odwrócenie nogi w kolanie o 180st i postawienie stopy w funkcji kolana. Do tego nosi się protezę. Biodro by całkiem naprawili, stopę poprawili. Jest to rozwiązanie bez naruszania jej obszarów wzrostu i kostnienia, wykorzystujące możliwie wiele z jej naturalnej budowy.
Leczenie to jedna lub dwie operacje, łącznie do pół roku w ich klinice w Stanach Zjednoczonych. Wraz z rehabilitacją i protezą. Kwotą nas przerazili, bo przekracza ona nasz polski milijon złych, ale jest szansa, że ulituje się nad nami NFZ, o co będziemy wnioskować. Bo to jej jedyna szansa, u nas nie robi się tak skomplikowanych przypadków plastyki rotacyjnej (przez kolano i z super hipem).
Ogarnęłam wstępnie temat i działam, choć niestety trochę to potrwa, bo musimy czekać na kolejkę do wskazanego lekarza, a on jeszcze nie ma grafiku nawet.
Dziękujemy jednocześnie za tegoroczne darowizny 1% podatku. Z pewnością się nie zmarnują. Dam znać, jak otrzymamy kosztorys leczenia i oszacujemy koszty pobytu.
Jeśli składacie już deklaracje rozliczeniowe, będziemy ogromnie wdzięczni za przekazanie 1% podatku na leczenie Florci. W tym celu wpisujemy w formularzu: KRS: 0000037904 Cel szczegółowy: 26746 Mikolcz Florianna
Przed nami ważny rok. Choć na razie nie możemy się doczekać na wciąż przekładany przez Akademię rezonans, będzie on w kwietniu przedstawiony florydzkiemu dr-owi Paley'owi, a w międzyczasie dr Shadiemu z Poznania. Ustalą oni szczegóły leczenia i termin pierwszej operacji, planowanej na ten rok. Będzie to operacja kształtująca niekompletne stawy: biodrowy i kolanowy. Dzięki niej Flo chodzić będzie na nodze prostej i niezwichniętej, nawet jeśli nadal o połowę krótszej. Pierwsze wydłużanie czekałoby ją po 4ym roku życia.
Szermierka w kuferku Flo
Na aukcji u Flo treningi szermierki klasycznej w trójmiejskiej Szkole Fechtunku Aramis - sami tam ćwiczyliśmy przed Florką, naprawdę fajny sport, polecamy :)
Wrzuciliśmy też fanty, które jeszcze nam zalegały lub zostały przekazane do ponownego wystawienia.
Dziękujemy Marcinowi Chudzińskiemu <3
http://charytatywni.allegro.pl/karnet-szermierka-klasyczna-sf-aramis-trojmiasto-i3802133
(via https://www.youtube.com/watch?v=omMHaAp60SA)
Chciałabym pokazać coś wszystkim przyjaciołom Flo. :)
1%
Serdecznie dziękujemy wszystkim przekazującym 1% podatku na leczenie Flo! :) Zakończono księgowanie, uzbieraliśmy prawie 35k! W kwietniu zapisałam małą na MRI do Akademii Medycznej na listopad i będę ustalać konkretny termin (dziś nie mogłam się dodzwonić, pewnie ludzie korzystają z długiego weekendu :) ). MRI jest bardzo oczekiwaną przez nas podstawą do konkretnych planów operacyjnych i wyboru metody leczenia. Miłego Samhainu! :)
Książki z autografami znowu na aukcji Flo! :)
Na aukcji u Flo wiszą znowu fajne książki z autografami:
Narrenturm (Andrzej Sapkowski) Historia i Fantastyka (Sapkowski, Bereś) Agent dołu + Czarci pomiot (M. Wolski) Szczury Wrocławia (R.J. Szmidt) Spadek (G. Mathea) Piękny lord Hunterlay (Friede Birkner) Szare szeregi - gra fabularna
Dziękujemy, Sebastian Kuryło <3
Aukcja tu: http://charytatywni.allegro.pl/listing?charityOrganizationPurposeId=832
Flo bez trzymanki
W piątek Flo postawiła pierwsze kroki bez trzymanki. I było ich niemało… Zdopingowało ją przedszkole. Dzieci się boi, ale chce naśladować. W weekend w domu nie dała się skusić. Hej, weekend to weekend… :D Ale w poniedziałek pół godziny chodziła sama po przedszkolu. Potem biegała jeszcze po mieszkaniu. Nie mam filmu, bo trudno ją dogonić. ;)
W ciągu ostatnich parunastu dni Flo wśród tysiąca pokazywanych mi rzeczy parę razy pokazywała mi bose stopy lali, która wala się w pokoju jeszcze od niemowlęctwa Jerzego. Nie chcąc sobie nic wkręcać, mówiłam zawsze, że tak, że lala ma bose stopki, że zgubiła kapcie itp. Dziś Flo pokazuje mi znowu jej stopki, mówię co zwykle, nóżka itp. Flo zaś chwyciła w rączkę swoją małą prawą stopę i patrząc na nią krótko zakwiliła... Niby człowiek nie spodziewa się takiej świadomości u 20-miesięcznego dziecka, ale przecież nie będę odmawiać dziecku inteligencji. Powiedziałam jej, że tak, ma trochę chorą nóżkę, że nóżka wolniej rośnie, ale będziemy ją leczyć. Że jest więcej dzieci z taką chorą nóżką, i nawet jedną dziewczynkę zna. Olgę. I teraz siedzę sobie z kubkiem przesłodzonej melisy, gapię się na nic i myślę. O dziewczynce, która jeszcze nie potrafi mówić, a już potrafi zadawać pytania. Myślę o niej, że jest bardzo mądra. Powiedziałam jej to na dobranoc.
A teraz śpi. W swoim łóżeczku. Bo w dzień spała tak: