To było Nic
Co weszło na chwilę pomiędzy nas
Niewidzialne lecz rozedrgane weszło
I zaczaiło się.
Cóż to za Nic
Niby go nie ma a jest
I już
Od ramienia do ramienia urasta obwód
I już płata nam coś korci i plącze.
Zerkam a ty
Dorysowujesz mu skrzydło.
Zerkasz -
To ja też skrzydło przyprawiam
A to - mig mig -
I odfrunęło.
Odfrunęło Nic z naszymi skrzydłami
I zaraz nam czegoś zabrakło.
***
- Czy opuściłeś mnie dniu
Czy ja cię opuściłam
Żeśmy wzajemnie byli w sobie nieobecni
Urszula Kozioł - ,,Przelotnie"











