O jakiej cenie może kosztować Bitcoin (BTC) w przyszłości? Prognozy VanEck
Bitcoin – czy może osiągnąć 200 tysięcy dolarów do roku 2026?
Rozwój rynku kryptowalut pozostaje dynamicznym i nieprewidywalnym, ale przewidywania przedsiębiorstwa VanEck podają możliwości wzrostu ceny Bitcoina do ponad 200 tysięcy dolarów w ciągu niespełna sześciu lat. Jednak, jak wskazuje się w artykule, inwestowanie w kryptowaluty takie jak Bitcoin może być zarówno atrakcyjne, jak i…
Sztuczna inteligencja przewidzi kto popełni przestępstwo?
Sztuczna inteligencja przewidzi kto popełni przestępstwo?
Algorytmy na bazie sztucznej inteligencji, który mają przewidywać, kto popełni przestępstwo. 21 Rodzin było regularnie “odwiedzanych“ przez odpowiedni służby, ponieważ algorytm wskazał ja jako potencjalne zagrożenie.
Szeryf w centralnej Florydzie postanowił skorzystać z systemu AI, który przewidzi, kto najprawdopodobniej popełniłby przestępstwo. Policja zaczęła bliżej przyglądać się osobom…
Inwestycje w metale szlachetne – prognozy na 2016 rok
Inwestycje w metale szlachetne – prognozy na 2016 rok
Jak wiadomo, na sytuację na rynkach finansowych wpływają zarówno czynniki ekonomiczne, jak i geopolityczne. Niestety, te nie nastrajają optymistycznie. Planowane podwyżki stóp procentowych w USA, narastające konflikty na wschodzie Europy, kryzys imigracyjny, umacniające się Państwo Islamskie, wzrost zagrożenia terroryzmem, sytuacja polityczna w południowej Afryce – wszystko to stanowi jedynie…
A gdyby tak rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady?
Czasami, jak każdy człowiek, zastanawiam się, po co mi wszystko to, co na co dzień robię. Po co każdego ranka wstaję wcześnie rano (choć o wiele później niż wiele innych uczniów), wybieram się do szkoły, by pomęczyć się mniej lub bardziej z lekcjami, nauczycielami i otoczeniem (tam są ludzie! Poważnie, nie ma nic gorszego od ludzi), wracam do domu, zrobię to, co muszę zrobić na dzień następny, jak dobrze pójdzie wezmę do ręki choć na chwilę gitarę, jak pójdzie źle - odpalę grę na komputerze. Pójdę spać, pewnie później, niż bym chciał, obiecując sobie, że jutro będzie inaczej. Ale w rzeczywistości wiem, że nie będzie.
A co byłoby, gdyby zmienić nieco ten schemat? Mniejszą uwagą darzyć sprawy posiadające w opinii wszystkich tak wielkie znaczenie. Bo przecież od nich zależy moja przyszłość. Mało prawdziwe. Przyszłość, owszem, zależy w jakiejś mierze od naszych starań i wysiłków, ale wielki udział ma w niej zwykły przypadek. Ot, spotkaliśmy w autobusie taką, a nie inną osobę, trafiliśmy do tej, a nie innej szkoły, klasy, na ten, a nie inny kierunek studiów, do takiej firmy. Co by było, gdyby zmienił się chodź jeden z elementów, chociaż jedna decyzja zostałaby podjęta inaczej? Czy nadal trafilibyśmy, choć inną drogą, do tego samego punktu, czy też losy potoczyłyby się zupełnie inaczej? Na myśl przychodzi mi pytanie, jakim byłbym człowiekiem, gdybym do szkoły do miasta wybrał się ponad trzy lata temu, przy wyborze gimnazjum, a nie teraz, gdy zdążyłem już odnaleźć swoje hobby, swój tok myślenia, nieodłącznych przyjaciół: sarkazm, cynizm i ironię. Pewnie nawet nie byłbym w stanie wyobrazić sobie siebie samego, który siedzi teraz i wklepuje egzystencjalne bzdury w edytor tekstu, by wrzucić je na bloga, który jest gwarantem mojego samozwańczego bycia pisarzem i poetą, można by rzec ogólnie - twórcą. Mógłbym być pozbawiony tej wspaniałej cząstki kreacji. Mógłbym mieć za to zupełnie inne zainteresowania i bardziej przydatne umiejętności. Mógłbym posiadać całkiem odmienny charakter, pozbawiony obecnych wad, bogaty w całkiem inne. Mogłoby tak być.
Mogłoby, ale nie musiało. Może koniec końców, wszystko potoczyłoby się tak samo. Te trzy lata nie miałyby wielkiego wpływu na cokolwiek. Może. Tego jednak nigdy się nie dowiem i prawdę powiedziawszy, wolałbym nie wiedzieć. Lepiej żyć w nieświadomości, niż patrzeć na obraz, który samemu roztrzaskało się pojedynczym wyborem. Tylko jedna myśl, która jest zdolna zmienić wszystko. Parę zdań, słów nawet, które nieuchronnie pozbawiają szans na wzlot lub chronią przed upadkiem. I choć niczego w świecie nie możemy do końca być pewni, o tej jednej rzeczy jestem przekonany: nigdy nie dowiemy się, co poszło nie tak, jaka była ta druga opcja. Nie skorzystamy z wszechmocnego przycisku load, by powrócić na rozstaj dróg, aby sprawdzić, gdzie prowadzi druga odnoga i czy nie będzie dla nas lepsza.
Tak samo, jak nie jesteśmy zdolni określić alternatywnego biegu wydarzeń, tak też nie możemy przewidzieć przyszłych, choć po części wiąże się to z alternatywą. Gdybyśmy znali przyszłość, niekoniecznie całą, ale jej fragment, pojedynczy obraz dopasowany do danej odnogi wydarzeń, moglibyśmy szybko i bez wahania podjąć decyzję. Ale tak się nie da i chyba na szczęście. Jaki byłby ten świat, gdybyśmy kierowali się tylko kalkulacjami, wynikającymi z przewidzianej dla nas przyszłości? Czy świat byłby przez to lepszy? Wszystko byłoby wtedy zbyt piękne, więc sądzę, że wcale nie byłoby lepiej. Byłoby inaczej, może bardziej schematycznie, bez udziału emocji. Tylko czyste myślenie i kalkulacja. Chociaż, wybory podejmowane świadomie, jedynie opierając się o logikę i przewidywalne konsekwencje... Czyż to nie byłoby na swój sposób wspaniałe?
Jednak moje wywody pozostają i pozostaną tylko pustym gdybaniem. Przyszłość poznam dopiero, kiedy minie odpowiedni przedział czasu, nie wcześniej. Zresztą, rozmyślanie nad przyszłością i snucie odległych planów może okazać się zgubne. Dla przypomnienia i przestrogi, posłużę się jednym z moich ulubionych cytatów z tekstu będącego filarem naszej cywilizacji.
Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie [...] Łk 12,20