" No i co, zostałeś sam. Aa to chyba nie jest takie straszne, co? Troja nie spłonęła, piekło nie zamarzło, ale na wszelki wypadek możesz naostrzyć łyżwy bo wiesz.. w życiu nigdy nie wiadomo kiedy się znowu zrobi ślisko. No, ale masz całe łóżko dla siebie, bez szturchania, bez walki o kołdrę.. Jak już raz komuś serce pęknie, to więcej nie pęka, tylko trzeszczy. Także nie dramatyzuj. Samotność.. to nie wyrok. Samotność.. to wolność.. w kapciach. Także, wyciągnij z tego wnioski. A przede wszystkim, wyciągnij z tego tę swoją drzazgę. "
~ A.G.










