Co mnie najbardziej denerwuje w ofertach pracy, które dostaję? Zawodowo pracuję w IT od 2005 roku. Nazbierało się trochę doświadczeń i technologii, z którymi miałem do czynienia. Rynek pracownika, który teraz panuje w wielu branżach, a w IT zwłaszcza (temat na inny wpis 😉) powoduje, że dostaję sporo ofert pracy. Rekrutowałem też programistów i mam okazję obserwować jak wyglądają obydwie strony medalu. Niektóre z tych ogłoszeń są całkiem dobrze przemyślane, niektóre zupełnie nietrafione. Oto czego według mnie w nich nie ma, albo czego jest za dużo: * przesyt słowami: ninja, wymiatacz, guru, * brak widełek oferty wynagrodzenia, * lub zbyt szerokie widełki * brak informacji o technologiach * w kontakcie telefonicznym z rekruterem rażąca niekompetencja w tematach technologicznych (nie chodzi o głęboką wiedzę!) * brak informacji o tym jak wygląda proces rekrutacyjny * brak informacji o zespole, jego wielkości i zaawansowaniu * brak informacji o powodzie prowadzonej rekrutacji * brak informacji o tym czy praca zdalna jest możliwa Dodam jeszcze, że często nie jest to wina rekruterów, że takowe ogłoszenia są rozsyłane. Niekiedy brakuje im wiedzy o IT lub o tym czego programiści poszukują i oczekują od rynku pracy. #rekrutacja #praca #rekrutacjait #programista #rekruter #hr #rekruterit https://www.instagram.com/p/BzpmFfkICeI/?igshid=12132txvc53bk