Komentarz do dyskusji o obiektach dedykowanych.
Wydanie kolejnej wersji Rembertowa się coraz bardziej przybliża, więc warto szerzej wyjaśnić przyczyny zakazu używania na innych mapach obiektów dedykowanych bez zgody.
Czy to miejsce dałoby się odwzorować bez obiektów dedykowanych?
Odpowiedź jest oczywista; tym się właśnie różni mapa realna od fikcyjnej, że obiekty na mapie muszą być chociaż w minimalnym stopniu podobne - żeby było dokładnie wiadomo, jakie miejsce jest odwzorowywane.
Właśnie pokaźna ilość dedyków tworzy specyficzny “klimat”. To jest ten aspekt, w którym mapa jest wyjątkowa, unikatowa.
Miejsce powyżej to znany nam wszystkim ratusz w Spandau.
Ale... Coś jest nie tak jak być powinno. To miejsce nie jest dla nas unikatem bo wszystko (!) - obiekty, tekstury, otoczenie, samochody autobusy - jest tak często używane i spotykane na wszelkiego rodzaju mapach i wyrobach mapopodobnych. Proszę zauważyć - na 90% map jest chociaż jedna berlińska kamienica - obiekt dedykowany, specyficzny dla dodatku.
Berlin właśnie dlatego przestał być atrakcyjny. Stracił swój klimat, to, co w sobie ma najcenniejszego.
Wyobraźmy sobie, że widoczne na pierwszym obrazku kamienice pojawiają się od kilku lat sukcesywnie na coraz to nowszych mapach. Czy ktokolwiek będzie zastanawiał się, skąd ten obiekt się w ogóle wziął? Wreszcie, czy ktokolwiek uruchamiając Rembertów będzie widział coś niepowtarzalnego?
Pytanie poddaję pod przemyślenia.
...i właśnie dlatego zakaz zostanie utrzymany.