Tydzień #3: Soundtracki
Mój wpis nie będzie już tak ambitny, jak reszty. W sumie to tematy poruszające to, jak zachowują się ludzie wobec muzyki, zostały już wykorzystane. Więc na zakończenie tego trzeciego tygodnia, zajmę się innym tematem, bezpośrednio związanym z muzyką. ^^
Chodzi mi o soundtracki. Po pierwsze, wspomnę, że piszę akurat o tym, ponieważ z jakiś miesiąc temu, zaczęłam słuchać głównie muzyki Two Steps From Hell.
Zastanówmy się, czym byłyby filmy lub gry komputerowe bez podkładu muzycznego? To one nadają napięcia danym scenom, powodują, że przeszywa nas dreszcz, wiemy też na przykład, że za chwilę pojawi się jakiś wspaniały bohater, który wszystkich uratuje. Muzyka nadaje tam tempa i dynamizmu całej sytuacji. Możliwe, że oglądając jakikolwiek film lub gramy w gry komputerowe, za bardzo nie zwracamy na to uwagi, ot, coś sobie leci w tle. A jednak podświadomie, wpływa to na nas i to dosadnie. Osobiście przyznaję, że sama nie zawsze przejmuję się tym, co akurat leci w tle w grze.
Oczywiście, nie wszystkie soundtracki poruszają, są też kompletne niewypały, które najchętniej wywaliłoby się z filmu i oglądało go, bez jakiejkolwiek muzyki. Ale trzeba też pomyśleć, że wykonawcy mogą po prostu być popędzani i sami nie mają czasu, aby wymyślić coś niesamowitego (choćby przypadek Dragon Age II).
Jeszcze dodam tylko tyle, że sama uważam, że ludzie, którzy tworzą muzykę do soundtracków mają ogromny talent, żeby skomponować coś takiego, jak również jestem pełna podziwu dla osób, które grają to na tych wszystkich instrumentach, których połowy zapewne nie potrafiłabym nawet nazwać. ><








