pierwszy // 23.07.17
Chciałam zacząć pisać pamiętnik, ale znając mnie, skończę po kilku dniach. Ten "blog" powstał sama nawet nie wiem dlaczego, ale powstał. Mam zamiar pisać tu jak najczęściej. Chciałabym mieć w pewnym sensie pamiątkę na przyszłość, jeśli takowa kiedykolwiek nadejdzie. Chcę żebym w przyszłości trafiła na ten dziennik i śmiała się, płakała i przeżywała od nowa to wszystko.
Uwaga, teraz będę pisać codzienne głupoty, czyli nic ciekawego. Nie zawracaj sobie głowy i nie czytaj tego!
Za dwa tygodnie mam 18 urodziny. Miałam spędzić je w Pile z Anką i Agnieszką. Wyszło jednak na to, że spędzę je tylko z Agą, u mnie. Szczerze mówiąc nie mam ochoty jechać tam w moje urodziny, ale jutro już będę musiała. Jadę z mamą na jakieś zakupy i po coś tam jeszcze, a jak wrócimy idziemy załatwić mi dowód. Tak, wiem to nie jest ciekawe. Moje życie nigdy nie było ciekawe i nie będzie.
Jestem na hm, diecie(?) od ponad trzech tygodni i mało schudłam, ale lepsze to niż nic. Moim marzeniem jest wrócić do szkoły i usłyszeć pełno tekstów typu "wow, Karolina! ale się zmieniłaś". To jednak nie nadejdzie. Zrzuciłam jakieś +/- 3 kilogramy, lekko się opaliłam i trochę zmieniłam styl. Na razie to tyle. Chcę jeszcze zmienić fryzurę, zrobić kilka kolczyków, tatuaż i jeszcze kilka innych pierdół, ale mimo to z niektórymi rzeczami muszę czekać do końca roku.
Chciałabym być ładna, bo byłoby mi łatwiej. Jestem grubsza, bardzo wysoka i brzydka. Z tym pierwszym walczę, a jeśli chodzi o dwa ostatnie, to próbuję to zaakceptować. Teraz jest chyba lepiej niż kilka miesięcy temu.
Napiszę tu coś, czego nikt nie wie. Kilka miesięcy temu, to było w styczniu, Marcelina, Adrianna i Marlena rozpowiedziały wszystkim, że kradłam w internacie. Załamałam się. W trakcie ferii kilkakrotnie chciałam się zabić, ale nie mogłam. Nie mogłam wytrzymać z myślą, że zostawię tu moją mamę, i z tym, że będę skończona w szkole. Laura i Julia mówiły, że byłam na językach całej szkoły. To potworne co one mi zrobiły. Nienawidzę ich nadal. Szczerze mówiąc to gdyby nie Mama to w nie byłoby mnie tu od 6 miesięcy. Mimo tego że czasami jest denerwująca (ja też, wiem że potrafię jej dokopać) to ją kocham. Mimo nieudanego dzieciństwa i tej całej reszty, chciała dla nas jak najlepiej. I kocham ją bardzo, nawet jeśli jej tego nie okazuję.
Ostatnia rzecz jaką tu napiszę dziś to jest to, że okłamałam Laurę, Julkę i Agnieszkę. Mówiłam im, że nie jestem dziewicą. Niby to nic wielkiego, ale dla mnie to duża sprawa. Okłamałam je, bo uważam że nie jestem wystarczająco atrakcyjna aby kogoś mieć. Nikt mnie nie chce. Nie dziwię się im. Kto by mnie chciał? Bo gdyby to nie była prawda, to dlaczego NIGDY nie miałam chłopaka? NIGDY. Nikt mnie nawet nie lubi, a co dopiero ha, POKOCHA.
Dobranoc.











