*Zwiedziła już większą część tej ogromnej szkoły, widziała klasy, salę gimnastyczną, bibliotekę i stołówkę, były to podstawowe pomieszczenia. Przyszedł czas rozejrzeć się na zewnątrz. Chciała przejść się po parku, była ciekawa czy jest w miarę duży i zadbany. Wyszła szybko ze szkoły i wsunęła dłonie do kieszeni luźniejszych spodni, które miała na sobie. Było już trochę chłodno, jednak nie chciało jej się wracać do pokoju po coś cieplejszego. Skierowała swoje kroki przed siebie, pierwsze co rozglądając się dookoła. Teren był oświetlony, więc wszystko było idealnie przejrzyste, dzięki czemu też istniało małe prawdopodobieństwo, że się zgubi. Oddalała się trochę od budynku szkoły, nie zauważając wokół nikogo żywego. Czy zawsze po lekcjach tak było? Zastanawiała się chwilę nad tym, dopóki jej uwagi nie przyciągnęły niepokojące odgłosy. Słyszała jakby szelest? Coś takiego, sama dokładnie nie wiedziała co to. Było późno, nad głową widniało ciemne niebo, a wokół same drzewa. Do tego była tu pierwszy raz, trochę się wystraszyła. Być może to jakieś zwierzątko. Pomyślała, jednak te przypuszczenia jej nie wystarczyły, musiała być pewna, co lub kto się tam czai.* H-halo, jest tam ktoś? *Spytała, czując jak jej głosy z początku drżał, uspokoiła go jednak i wysunęła ręce z kieszeni, na wszelki wypadek gdyby musiała jakoś się bronić.*










