140819 Ilsan Fansign © JUNE | do not edit or remove logo.

shark vs the universe
hello vonnie

ellievsbear
Sade Olutola
d e v o n
sheepfilms

izzy's playlists!
TVSTRANGERTHINGS
i don't do bad sauce passes
NASA
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Claire Keane
noise dept.
$LAYYYTER

titsay

★
Mike Driver
Alisa U Zemlji Chuda

Kiana Khansmith

seen from United States
seen from Netherlands

seen from Türkiye

seen from Australia
seen from Malaysia

seen from Sweden

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States

seen from Türkiye
seen from Israel
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Australia

seen from United States
@hyunaxkhs
140819 Ilsan Fansign © JUNE | do not edit or remove logo.
Chanyeol
Jeśli czujesz sie aż tak zagubiona… to ja mogę się oprowadzić po szkole, co? *zapytał unosząc wzrok do góry, by spojrzeć na niższą dziewczynę siedzącą naprzeciw niego. Wyglądała na uroczą, ale również dojrzałą przez co nie wiedział jak ma się zachować w jej obecności* Pokażę Ci sale… jakie masz jutro zajęcia? Może narysuję Ci mapę, co? *zażartował po czym sam zaśmiał się ze swojego jakże wyszukanego pomysłu* Ale to już Twoja decyzja czy chcesz iść czy zostać tutaj *wstał z krzesła poprawiając swoją - jak myślał - pogiętą koszulę i wyciągnął rękę w stronę dziewczyny* Idziesz? *zapytał przechylając lekko głowę w bok uśmiechając się do niej szeroko*
Nie będzie to dla Ciebie kłopotem? Nie chcę Cię czymś obciążać. *Spojrzała na niego, nie bardzo wiedząc co powinna odpowiedzieć. Przeczesała swoje włosy, chcąc zająć czymś choć jedną dłoń i westchnęła cicho.* Nie mam pojęcia, nawet nie sprawdziłam planu. Mapę? Jeśli odzwierciedlisz wszystko tak, bym się nie zgubiła, to czemu nie. *Mruknęła i uśmiechnęła się lekko, opuszczając nogi w dół, i chwilę nimi huśtając. Dopiero gdy Chanyeol podniósł się, przeniosła na niego niemrawy wzrok, wodząc za jego krokami, które kierowały się ku niej. Widząc wysuniętą dłoń i szczery uśmiech, wysunęła w końcu swoją i złapała się go, schodząc z ławki. Puściła jednak po chwili rękę chłopaka, wsuwając swoje obydwie do kieszeni spodni* Ty pewnie dobrze znasz już tu wszystkie miejsca.
*Włóczyła się po ciemku szkolnym korytarzem, mając nadzieję, że trafi na odpowiednie drzwi i wyjdzie na zewnątrz, skąd będzie mogła wrócić do swojego pokoju. Jej kroki były naprawdę ostrożne i dość wolne, nie chciała wejść na coś i jeszcze wywrócić się w tych ciemnościach. Dlaczego nie zapaliła…
*Kiepsko się czuł. Chyba zjadł coś niestrawnego. Co oni dają im na tej stołówce? Dopiero pod wieczór, gdy niemiłe uczucie w żołądku nie ustępowało postanowił pójść do higienistki. Pech chciał, że było już zamknięte. Udał się więc do łazienki gdzie obmył sobie twarz chłodną wodą. Oparł się rękoma o zlew i spojrzał na swoje odbicie. Był bledszy niż zwykle. Nagle usłyszał, że ktoś otwiera drzwi. Nie spodziewał się jednak, że będzie to dziewczyna. Westchnął cicho, gdy dziewczyna zaczęła przepraszać. Nie miał teraz na nic siły.* Nic się nie stało. *mruknął cicho wychodząc z łazienki. Spojrzał na dziewczynę i wtedy go olśniło.* Hyuna~? To ty?
*Nie wiedziała co powinna zrobić w takiej sytuacji, wciąż czuła się bardzo kłopotliwie. Chciała zacząć się tłumaczyć, jednak to mogłoby tylko pogorszyć sprawę, poza tym mogłaby się zbłaźnić. Odwróciła się niepewnie w jego stronę, słysząc wywodzące się z jego ust imię dziewczyny. Spojrzała do góry, zauważając jego postać tuż przy niej. Westchnęła tylko cicho i skinęła głową, znów nieco ją opuszczając.* A-ale, skąd znasz moje imię? *Uniosła wzrok ku górze, po czym znów uderzyła się ręką w głowę.* Jesteśmy w tej samej klasie, prawda? Druga, artystyczna.. *Dodała nieco ciszej i skłoniła się kilkakrotnie, chcąc raz jeszcze go przeprosić.* Mam nadzieję, że nie jesteś bardzo zły, i niedługo o tym zapomnisz, po prostu.. zabłądziłam po ciemku. *Splątała dłonie ze sobą, bawiąc się chwilę palcami.* Poza tym, co tu robisz? Przecież każdy pokój ma swoją łazienkę.
Też w artystycznej, ale rok pierwszy. *Uśmiechnęła się szeroko, szczęśliwa, że ma do czynienia z kimś z tej samej klasy* Napiłabym się gorącej czekolady. Może pójdziemy do automatu w szkole? *Zaproponowała, wyciągając z kieszeni portfel*
Chętnie, zrobiło się naprawdę chłodno, poza tym jest tu dość nieprzyjemnie i całkiem ciemno. *Skrzywiła się nieco, zatrzymując swoje kroki, by zaraz odwrócić się w stronę prowadzącą do budynku szkoły.* Od dawna uczęszczasz do tej szkoły? *Spojrzała na nią, a raczej odwróciła głowę w jej kierunku, chcąc chociaż dostrzec rysy twarzy dziewczyny.*
140816 Ilsan Fansign © MyFirstKiss | do not edit or remove logo.
hyuna’s famous pikachu impressions <3
-
*Jej współlokator postanowił sam zrobić ogromne porządki, dlatego Sulli, żeby mu nie przeszkadzać, wyszła z pokoju. Było już późno, więc nie mogła opuścić terenu szkoły. Wybrała się zatem do parku, który wyglądał po ciemku trochę strasznie. Oświetlały go stare latarnie stojące co kilka metrów, które dodawały klimatu temu miejscu. Po wejściu w głąb lasu zauważyła jakąś dziewczynę, powoli idącą na przód. Zaczęła się zastanawiać, co ona może robić w takim miejscu o tej porze, dlatego postanowiła, że się do niej odezwie. Nie chcąc jej przestraszyć, wolno za nią szła, czekając na odpowiedni moment. Podeptała kilka liści, których szelest chyba usłyszała nieznajoma* To tylko ja… *Odezwała się nieśmiało* Co tutaj robisz?
*Usłyszała damski głos, zauważając po tym smukłą postać dziewczyny. Trochę odetchnęła, naprawdę liczyła na to, że będzie musiała zaraz użyć swoich nóg do szybkiego sprintu w stronę internatu. Podeszła do niej trochę, przez co od razu rzuciły jej się w oczy liście, które nieznajoma miała pod nogami. ‘Więc stąd był ten szelest’ Powiedziała sobie w myślach i zaśmiała się krótko ze swoich wcześniejszych obaw.* Chciałam się przejść, zaczerpnąć świeżego powietrza i rozejrzeć się trochę. Mam na imię Hyuna. *Wysunęła dłoń w jej kierunku, aby oficjalnie się przywitać.*
*Podeszła bliżej do dziewczyny, wyciągając do niej rękę* Jestem Jinri, miło mi. *Uśmiechnęła się szeroko i usiadła na ławce obok, zachęcając gestem dłoni dziewczynę, aby też usiadła* To trochę nietypowa pora na spacer… *Skomentowała, po czym uświadomiła sobie fakt, że ona przecież też jest tutaj na spacerze* Współlokator mnie wygonił z pokoju i nie mam gdzie się podziać. *Wytłumaczyła się głośno sama sobie. Zapięła swoją bluzę do samej szyi, ponieważ zaczynało robić się chłodno* W jakiej jesteś klasie? Chyba nie widziałam cię wcześniej…
*Uścisnęła dłoń dziewczyny i posłała jej ciepły, lekki uśmiech.* Mi także miło, Jinri. *Zajęła miejsce obok niej, widząc zapraszające spojrzenie i gest dłoni, zsuwając po tym rękawy swojej koszuli do samych nadgarstków, naprawdę było chłodno. Splotła ze sobą obydwie nogi by było jej wygodnie i spojrzała zaraz na nią gdy wspomniała o swoim współlokatorze.* Ja mojego nawet jeszcze nie widziałam, albo się mijamy, albo po prostu gdzieś go wcięło. *Stwierdziła i wzruszyła ramionami, zakładając po tym włosy za ucho.* Klasa artystyczna rok drugi. Nie byłam jeszcze na lekcjach to pewnie dlatego się nigdzie nie widziałyśmy. Jestem tu od niedawna. A Ty w której jesteś?
Junhyung
*Włóczyła się po ciemku szkolnym korytarzem, mając nadzieję, że trafi na odpowiednie drzwi i wyjdzie na zewnątrz, skąd będzie mogła wrócić do swojego pokoju. Jej kroki były naprawdę ostrożne i dość wolne, nie chciała wejść na coś i jeszcze wywrócić się w tych ciemnościach. Dlaczego nie zapaliła światła? Kiedy weszła na korytarz lampy świeciły, jednak będąc w połowie dopadły ją ciemności. Prawdopodobnie ktoś je zgasił, a sama nie miała pojęcia gdzie znajduje się włącznik, dlatego właśnie tak skończyła. Będąc prawie pewna, że jest już przy drzwiach wyjściowych, złapała za klamkę i szarpnęła drzwi, od razu na oścież je otwierając. Ku zdziwieniu nie zastała za nimi dworu, klasy, ani niczego podobnego. Weszła do męskiej łazienki. Zauważyła tylko chłopaka przy lustrze, chyba. Podejrzewała, że stał przed lustrem, jednak widziała go tylko kilka sekund, bo zakryła dla bezpieczeństwa oczy i odwróciła się tyłem, całkowicie nie wiedząc co ma robić. Zgubiła się i trafiła do takiego miejsca.* Przepraszam, nie te drzwi, jak mogłam tak się pomylić. *Skuliła się nieco i uderzyła dłonią w głowę, nadal nie otwierając oczu, ani nie odwracając się do chłopaka. Nawet nie chciała myśleć kim będzie teraz w jego oczach, to naprawdę był tylko głupi błąd.*
*Zwiedziła już większą część tej ogromnej szkoły, widziała klasy, salę gimnastyczną, bibliotekę i stołówkę, były to podstawowe pomieszczenia. Przyszedł czas rozejrzeć się na zewnątrz. Chciała przejść się po parku, była ciekawa czy jest w miarę duży i zadbany. Wyszła szybko ze szkoły i wsunęła…
*Jej współlokator postanowił sam zrobić ogromne porządki, dlatego Sulli, żeby mu nie przeszkadzać, wyszła z pokoju. Było już późno, więc nie mogła opuścić terenu szkoły. Wybrała się zatem do parku, który wyglądał po ciemku trochę strasznie. Oświetlały go stare latarnie stojące co kilka metrów, które dodawały klimatu temu miejscu. Po wejściu w głąb lasu zauważyła jakąś dziewczynę, powoli idącą na przód. Zaczęła się zastanawiać, co ona może robić w takim miejscu o tej porze, dlatego postanowiła, że się do niej odezwie. Nie chcąc jej przestraszyć, wolno za nią szła, czekając na odpowiedni moment. Podeptała kilka liści, których szelest chyba usłyszała nieznajoma* To tylko ja… *Odezwała się nieśmiało* Co tutaj robisz?
*Usłyszała damski głos, zauważając po tym smukłą postać dziewczyny. Trochę odetchnęła, naprawdę liczyła na to, że będzie musiała zaraz użyć swoich nóg do szybkiego sprintu w stronę internatu. Podeszła do niej trochę, przez co od razu rzuciły jej się w oczy liście, które nieznajoma miała pod nogami. 'Więc stąd był ten szelest' Powiedziała sobie w myślach i zaśmiała się krótko ze swoich wcześniejszych obaw.* Chciałam się przejść, zaczerpnąć świeżego powietrza i rozejrzeć się trochę. Mam na imię Hyuna. *Wysunęła dłoń w jej kierunku, aby oficjalnie się przywitać.*
*Zwiedziła już większą część tej ogromnej szkoły, widziała klasy, salę gimnastyczną, bibliotekę i stołówkę, były to podstawowe pomieszczenia. Przyszedł czas rozejrzeć się na zewnątrz. Chciała przejść się po parku, była ciekawa czy jest w miarę duży i zadbany. Wyszła szybko ze szkoły i wsunęła dłonie do kieszeni luźniejszych spodni, które miała na sobie. Było już trochę chłodno, jednak nie chciało jej się wracać do pokoju po coś cieplejszego. Skierowała swoje kroki przed siebie, pierwsze co rozglądając się dookoła. Teren był oświetlony, więc wszystko było idealnie przejrzyste, dzięki czemu też istniało małe prawdopodobieństwo, że się zgubi. Oddalała się trochę od budynku szkoły, nie zauważając wokół nikogo żywego. Czy zawsze po lekcjach tak było? Zastanawiała się chwilę nad tym, dopóki jej uwagi nie przyciągnęły niepokojące odgłosy. Słyszała jakby szelest? Coś takiego, sama dokładnie nie wiedziała co to. Było późno, nad głową widniało ciemne niebo, a wokół same drzewa. Do tego była tu pierwszy raz, trochę się wystraszyła. Być może to jakieś zwierzątko. Pomyślała, jednak te przypuszczenia jej nie wystarczyły, musiała być pewna, co lub kto się tam czai.* H-halo, jest tam ktoś? *Spytała, czując jak jej głosy z początku drżał, uspokoiła go jednak i wysunęła ręce z kieszeni, na wszelki wypadek gdyby musiała jakoś się bronić.*
Chanyeol
*Widząc, że chłopak odkłada instrument na bok, poczuła się jeszcze bardziej zakłopotana. Mogła wyjść i rozejrzeć się po innych salach, może nawet by jej nie zauważył. Teraz niestety było już za późno, nie mogła się wycofać. Odwzajemniła po chwili jego lekki uśmiech, mając nadzieję, że nie jest bardzo zły i weszła do środka, kiedy jej to zaproponował. Z tego miejsca sala o wiele lepiej się prezentowała, była naprawdę duża i nowa, od razu jej się spodobała. Wodziła po niej chwilę wzrokiem, dopóki słowa chłopaka na nową przyprowadziły ją do rzeczywistości. Spojrzała na niego gdy się przedstawił i ukłoniła się tak jak miała w zwyczaju.* Nazywam się Kim Hyuna, jestem tu od kilku godzin. *Podeszła jeszcze kawałek i uścisnęła lekko jego dłoń, utrzymując wciąż na ustach widoczny uśmiech.* Gdybym wiedziała, że ktoś tu jest nie przychodziłabym. Naprawdę przepraszam, przeze mnie przestałeś grać. *Związała wargi w linię i nasunęła włosy z jednej strony za ucho, opuszczając po tym ręce luźno przy ciele.*
Miło Cię poznać, Hyuna…*ścisnął lekko jej dłoń swoją wielką przekrzywiając przy tym głowę w bok, żeby lepiej przyjrzeć sie znajomej twarzy dziewczyny* Nic nie szkodzi… w zasadzie to ja sobie tylko tak brzdąkałem… *potarł dłonią kark kiedy puścił dłoń koleżanki i uśmiechnął się do niej nieco zakłopotany, że może się czuć w jego towarzystwie nieswojo* Czuj się jak u siebie.. to nie jest sala tylko dla mnie. Aż takim Vipem tutaj nie jestem *zaśmiał się pod nosem, ponownie sięgając po gitarę. Nie zważając na dziewczynę zaczął znowu coś cicho na niej grać. Poszczególne akordy łączyły się w melodię, która nawet ze sobą współgrała i była przyjemna dla ucha. Co jakiś czas zerkał na dziewczynę i uśmiechał się do niej przyjaźnie* Grasz? *zapytał w końcu nie przerywając gry*
Mi także miło, Chanyeol. *Nie była dość dobra w formalnych rozmowach, czuła się trochę inaczej, ale starała się tego nie okazywać. Odsunęła się trochę, gdy wziął znów gitarę i wsunęła się na jedną z ławek, uznając to za wygodne i odpowiednie miejsce. Wsłuchiwała się chwilę w melodię jaka wywodziła się z instrumentu, był w tym nawet dobry. Mimo, że spodziewała się, iż to i tak było tylko 'brzdąkanie' to efekt był całkiem w porządku.* Raczej nie, to nie dla mnie. *Odparła, machając chwilę nogami nad podłogą, czasem jej wzrost naprawdę tworzył w jej głowie kompleksy.* Powinnam iść rozejrzeć się po reszcie miejsc w szkole, jeszcze nic nie widziałam. *Mruknęła, sama nie wiedząc czy do siebie czy do chłopaka pochłoniętego muzyką. Wiedziała jednak, że musi to zrobić, od jutra zaczyna lekcje, a nie wiedziała nawet gdzie znajdowała się sala koreańskiego, czy biblioteka. Szkoła zdawała się być naprawdę spora.*
Hyuna being shy because of the shirtless man
Kim HyunA (#96)