Wywiad z Małgorzatą Szejnert o Polesiu jutro w "Dużym Formacie". Polecamy! #dużyformat #jutrowwyborczej #polesie #wywiad #szejnert #małgorzataszejnert #gazetawyborcza
seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from Hungary

seen from United States
seen from United States
seen from Germany
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from India
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from Malaysia
Wywiad z Małgorzatą Szejnert o Polesiu jutro w "Dużym Formacie". Polecamy! #dużyformat #jutrowwyborczej #polesie #wywiad #szejnert #małgorzataszejnert #gazetawyborcza
Ależ jakie to były karczmy w dobrach Brzostowskiego? To były przewrotnie przemyślane placówki odwyku. Szynkarz, który nalewał nietrzeźwym, płacił sześć złotych kary do wiejskiej karbonki. Karano go tak samo, jeśli pozwalał włościanom bałamucić przy stole albo jeśli napoje sprzedawał na wynos. Sześć złotych to było dużo, jeśli najlepszy majster z fabryki hrabiego zarabiał rocznie 1500 złotych. (Inne pozycje z cennika wykroczeń: za kradzież pieniędzy lub rzeczy - 400 procent ich wartości, za awanturnictwo od 1-2 złotych, za nieusprawiedliwione zatrzymanie w domu dziecka szkolnego - 33 grosze, za wysłanie dziewczyny dorosłej na pastwisko nocne lub wspólne z mężczyznami - dziennie 6 złotych, a jeśli nieletnia - 15 złotych, za niepowiadomienie sołtysa o nieślubnej ciąży córki lub najemnicy - od 12 do 30 złotych, a za dopuszczenie do tego, by bliscy żebrali - 2 złote). Dlaczego karczmarz nie rzucał arendy? Przyjezdnych bowiem można było spijać. Oni się mogli do woli kiwać przy szynkwasie. Przyjezdnych zaś było dużo, tym więcej, im więcej. (...) Pieniądze z karbonki szły na zapomogi dla biednych, na bezpłatne leczenie, na nauczyciela.
Małgorzata Szejnert “Tęsknota za starą sieczkarnią” 1977 z książki “My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u”