Kamil I, The Polack;
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from Sweden

seen from Germany
seen from China

seen from Canada
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from France
seen from France

seen from France

seen from Canada
seen from Greece
seen from Germany

seen from China
seen from Germany
seen from Switzerland
seen from Venezuela

seen from Russia
Kamil I, The Polack;
Kamil I, The Polack;
Kamil I, Kamil I, The Polack;
Kamil I, The Polack; #KamilPierwszy #Kamil1st #Kamil1er #KamilI #KamilDerErste #The Polack #KamilPremiere #Kamil_I #photography #contemporary #netart #cyber #ThePolack #Polack #romanticism #documentary #document #doc #Poland #Polska #Polaczek
Jak zwykle nikogo nie ma w klubie żywych
Zasłyszane na ulicy; 23.04.2016; Warszawa
Wrocław, 30 lipca 2010 Pan Bohumil Hrabal Drogi Przyjacielu, Jak na ironię zawsze piszę list, na który mi nie odpowiedzą, ale prawda, w tym wypadku nie ma co się dziwić. Najśmieszniejsze jednak jest to, iż właśnie piszę, i tak jak Pan posługuję się wszystkimi palcami aby wystukać różne litery, a nie, jak to wychodzi mi najlepiej, wykorzystać tylko jeden z nich – wskazujący – ten jeden jedyny, który dla mnie, fotografa, jest niejako przedłużeniem oka, przedłużeniem ciała i umysłu: oko ku palcu, palec ku obrazom, obraz ku oczom Człowieka, Człowiek ku mnie. Wiem, że rozumie Pan te zależności, tę pętlę, która okala nasze wrażliwe szyje, ale nie o tym chciałem napisać w tym liście. Drogi Hrabalu, myślę sobie: jesteś Czechem, kochasz Czechy taką, bo ja wiem, dziadowską miłością; i mi się to podoba i widzę, że gdy opisujesz piwo, Pragę, czy koty to właściwie mówisz o tym jak postrzegasz ludzi wokół. Dzięki Twoim książkom, dostrzegam różnicę. Ja jak patrzę na Polaków, to też widzę w nich, coś na podobieństwo kota – takie z nas potulne Polaczki – ale ze względu na nasz humorzasty, impulsywny charakter, raczej mamy się ku psom. Lecz trzeba dodać: Pies Polski to domowe, uległe zwierzątko, lubiące wolność, ale zawsze trzymane na krótkim kagańcu. Z poważaniem Kamil I