Komiks - Zagubione dziewczęta (Lost Girls)
1913 rok. Austria. W Hotelu Himmelgarten przez przypadek (przeznaczenie?) spotykają się 3 dorosłe kobiety, swój wolny czas poświęcają na opowieściach o swojej młodości, a także na wzajemnym zaspokajaniu swoich erotycznych żądzy.
Zagubione dziewczęta to kolejne dzieło Moore'a które zaskakuje historią jak i odniesieniami do innych dzieł. W przełomie XIX i XX wieku Moore odnajduje się doskonale, co już nieraz udowodnił doskonałymi scenariuszami do Ligi niezwykłych dżentelmenów. Lecz tutaj mamy do czynienia z jeszcze pełniejszym przedstawieniem okresu Fin de siècle. Hotel Himmelgarten (luźne nawiązanie do największego działa Tomasza Manna, Czarodziejska Góra, skojarzenia miałem także z Kalkwerk, Bernharda), w którym dzieje się akcja komiksu służy do zilustrowania całej epoki. To w nim spotykają się dwa bieguny: starego dekadentyzmu i artystycznej cyganerii, rewolucji technicznej i freudowskiej rewolucji seksualnej. To jego architektura przepełniona jest wszystkim co najlepsze w Secesji, witrażami jak u Muchy, klatkami schodowymi jak u Victora Horta, a dzięki sennym rysunkom Mellindy Gebbie hotelowe pokoje wydają się być wypełnione dymem od opium.
To właśnie w tych pokojach dochodzi do zbliżenia trzech bohaterek. Znane wszystkim dziewczęta: Alicja z Krainy Czarów, Wendy z Piotrusia Pana i Dorotka z Czarnoksiężnika z Oz to już dorosłe kobiety, borykające się z problemami codzienności jak i z demonami przeszłości od których ciężko uciec. Niezrozumiane, zranione, ciągle szukające miłości. Ich wspólne spotkanie prawdopodobnie odmieni ich życie, gdyż pierwszy raz od dawna będą mogły być w pełni sobą.
Charakterystyka bohaterek jest imponująca. Każda z nich przedstawia inną sferę społeczną. Alicja pochodząca z zamożnej arystokratycznej rodziny, doskonale przedstawia cechy odpowiedni dla takich kobiet - dama doskonale obyta z etyką i sztuką, ale także najbardziej zepsuta z całej trójki. Wendy pochodzi ze średniej klasy, jest cicha i wstydliwa, można by rzec typowa dziewczyna z sąsiedztwa, Dorotka natomiast to doskonale przedstawiona amerykańska dziewczyna z Kansas, tandetna i głupiutka. Lecz wszystkie łączy jedno, niezależnie od klasy, wychowywane były w tradycyjnych wartościach, pełnych zakazów i uprzedzeń. Lecz one jako nowe pokolenie, mimo surowych zakazów, uciekały w świat pełny skrajnego erotyzmu, sztuki i wszędobylskiego wówczas opium.
Wszystko o czym wspomniałem jest tak naprawdę ukryte pod pornograficznymi aktami miłości. Przygody dziewcząt z ich dzieciństwa jak i wydarzenia w hotelu przepełnione są obscenicznym seksem, w którym penetrowane są wszystkie możliwe miejsca w ciele kobiet jak i mężczyzn. Dziewczyny osiągają ograzm prawie na każdej karcie komiksu. Otrzymujemy seks heteroseksualny, lesbijski, homoseksualny, przemoc i upokorzenie. Orgia goni orgie. Wszystko co zostało odkryte w tematyce seksu zostało pokazane w Zagubionych dziewczętach. Moore posunął się nawet do przedstawienia tematów nadal mocno zakazanych, jak seks ze zwierzętami czy kazirodztwo. Baśniowe przygody z dzieciństwa dziewcząt przeistaczają się w pornograficzne odkrywanie swojej seksualności, w których Piotruś Pan, Czarnoksiężnik z Oz czy Królowa Kier są spełnieniem seksualnych pragnień. Moore niszczy baśnie tworząc hołd dla erotycznych powieści i komiksów.
Wszystko to zostało zilustrowane pięknymi rysunkami Melindy Gebbie (prywatnie żona Moore'a), która dzięki pastelowym kolorom osiągnęła niezwykły oniryczny klimat doskonale imitujący secesyjne rysunki. Widać, że artyści rozumieją się w zupełności, gdyż nie często tekst tak doskonale uzupełnia się z rysunkiem. Świetnym pomysłem było umieszczenie w komiksie kart z pastiszowych erotycznych komiksów, które czytają mieszkańcy hotelu (w latach 30 XX w. w Ameryce komiksy te zyskały wielką popularność - Tijuana bible). Melinda doskonale udaje styl Egona Schiele czy Franza von Bayrosa, bo to ich rysunkami "podobno" zdobione są te komiksy. Natomiast najlepsze momenty w całym komiksie to te przedstawiające premierę baletu - "Święto Wiosny" Strawińskiego z choreografią Wacława Niżyńskiego jak i scena udanego zamachu na Franciszka Ferdynanda z ukazaniem na przemian zadowalających się dziewcząt. Rysunki zaskakują pełną ekspresji formą i rewelacyjną narracją!
Zagubione dziewczęta to bez wątpienia arcydzieło sztuki komiksowej, które pod skorupą pornograficznych treści opowiada o odkrywaniu swojego seksualnego ja, jak i ukazaniu ciągłego problemu ludzkiej komunikacji i zrozumienia. Moore chciał stworzyć komiks pornograficzny, który można będzie traktować jako literacką sztukę, co uważam w zupełności mu się udało. Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób może nie przebrnąć przez tak dużą dawkę pornografii, ale jestem pewien, że Ci, którzy przeczytają go do końca będą zachwyceni. Ja jestem! Poza tym nie ukrywajmy, nastały czasy, gdzie seksualność jest aż za nadto rzeczą naturalną, jest teraz więcej swobody seksualnej niż za czasów rzymskich bachanaliów.
Jeszcze najważniejsze! Brawa należą się Timofowi za wydanie tego dzieła i to w tak doskonały sposób. Śmiało mogę stwierdzić, że to najpiękniej wydany komiks jaki ukazał się w Polsce. Wielka księga w formacie A4 oprawiona w solidną twardą oprawę, doskonale przeszyte i sklejone 320 stron, doskonałej jakości papier offsetowy no i obiecany slip-case w świetnej jakości! Prawdziwe dzieło sztuki! Dziękuję! :)















