
seen from France
seen from China
seen from United States
seen from United States

seen from Maldives
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from South Africa
seen from United States

seen from France

seen from Türkiye

seen from Australia
seen from Poland
seen from India

seen from Australia
seen from China

seen from United States

seen from Australia

seen from Australia
Trygonometria nie należy do rzeczy łatwych
Nie mam wątpliwości, że Tkaczyk jest specjalistą w swojej dziedzinie (czyli w adaptacji mechanizmów z gier do działań marketingowych – innymi słowy wciskania nam kitu tak, żebyśmy sami tego chcieli). Książka Grywalizacja to żadna nowość, choć jej retoryka nabiera pewnej aktualności dopiero z biegiem czasu. Chodzi o cytat z końca książki, gdzie Tkaczyk opisuje swoją wizytę w fabryce LG pod Wrocławiem: „Takie telewizory (z wynikami) były umieszczone także nad liniami produkcyjnymi, aby pracownicy w każdym momencie mogli sprawdzić, jak wypadają na tle wyznaczonych celów (odchylenie od założeń także było wyświetlane). (...) Ludzie, którzy mają jasno wyznaczone cele, mogą – nawet przy dłuższych zadaniach – kontrolować swoje postępy i w razie czego korygować błędne zachowanie. Wyobrażam sobie, że wiele osób marzy o takim ułatwieniu w pracy. To zupełnie inna filozofia pracy niż ta, w której szef poleca Ci przygotować prezentację w PowerPoint tylko po to, żeby dwa dni później powiedzieć: Nie do końca o to mi chodziło...”. Jeśli szanowny Paweł Tkaczyk rzeczywiście uważa, że upokarzająca, ośmiogodzinna praca przy taśmie 60 km od miejsca zamieszkania, za 1200 zł na rękę jest ciekawsza i bardziej angażująca od machnięcia prezentacji w wygodnym fotelu, to ja mu gratuluję. Tkaczyk daje do zrozumienia, że to wszystko dzięki wspaniałej, widocznej z każdego pomieszczenia tablicy wyników, na której widać, jak Polska Reprezentacja w Składaniu Telewizorów wyprzedza inne drużyny. Oczywistym jest, że autor obserwował całość zza szklanej szyby, z perspektywy gościa. Najwyraźniej Tkaczyk ani razu nie miał okazji pracować na upadlających stanowiskach w call center, na najniższych dopuszczalnych stawkach. Pół roku po premierze książki, w zakładzie zwolniono dwudziestu pięciu pracowników tylko za to, że wzięli udział w legalnym strajku. Tkaczyk nie mógł wtedy o tym wiedzieć, jednak do tej pory nie doczekałem się żadnego sprostowania.
Na razie myślimy o obronie Mistrzostwa i to jest dla nas absolutny priorytet. Kolonia to będzie dla nas taki deser.
Grzesiu Tkaczyk
I dobrze, że tak myślą, mistrzostwo powinno być priorytetem daje, przecież możliwość gry w Lidze Mistrzów.
Takie widoki chcemy i w tym roku. :)