I lick like a pro! *Edit*
Wciąż uraża mnie jego brak. Siedzę często w naszym kącie rozmyślając na co mam ochotę. W efekcie nie jem nic. Chciałam iść na wolo do schroniska ale nabory mają tylko na wiosnę. Gdy nie daje rady Hagridy akurat potrzebują niani. Zbawienie. Doggo terapia.
Jestem złą dobrą osobą. Robię coś by komuś pomóc a ten i tak mnie potem nienawidzi xd. Jestem hejtera nr 1 Kacpra. Po czasie dopiero jestem doceniona. Zostałam managerem.
Moje zdolności magiczne rosną. Kupiłam nowe olejki i świece, w tym czarną. Czas otworzyć księgę cieni. Dalej zabieraj to wyro bo nie mam jak ołtarza robić. W TK Maxie są zajebiste ozdoby na halloween. Rodzice się już oswoili z moimi rytuałami. Sami zachęcają do używania czarnej soli.
Joystick kontra pomnik. Brakuje mi pomnika. Kolejny debil chce się zabić. Trzeba było mnie nie lekceważyć. Najlepsze lody w mieście. Polecam się. Tylko to umiem, bo tak to jestem niedorobiona przecież. A nie, chwila jeszcze tyłek. Nikt mnie nie będzie zmuszał do niczego. Jajo jest frajerem. Jak mógł zrobić coś takiego. Pingwin się tak chamsko podwala. Co z tego, że jego baba siedzi obok XD.
Boje się o licencjat, że to zły temat. Mam 5 razy sportowe zajęcia w tyg, ale czemu większość w pon? Chodzę na siłkę. Obrzydliwe. Gapią się jak na mięso. W nowym roku jadę do Czarnej góry na narty z wf albo sportem. Brzmi super. Śnieg, narty, ferie. Na Halloween robię zlot dla sabatu czarownic. Chodzę na taniec. Dzięki obozowi zaliczę “gry i zabawy”.
Idę na tatuaż się umawiać w końcu. Nie wiem co się odpierdala ale nie mam paznokci. Wszystkie mi schodzą. Brak koloru skóry. Włosy idą w długą. Straciłam mój apetyt. Pora umierać. Będzie dziewczynka. Czwartki w cyber polecam. Znowu alko wchodzi jak nóż w masło. Ale tylko tornado.
Czemu faceci boją się podejść do ładnych dziewczyn? Jak po 6 latach można robić komuś aferę, że nie wybrało się tego kogoś tylko inną osobę? Nadal jesteś najlepszym i najgorszym co mnie w życiu spotkało. Taka idealna a jednak badziewna. Wychowana tak by dać sobie w życiu radę sama bo na nikogo nie można liczyć. A gdyby miało mnie jutro nie być, jakie byłyby Twoje uczucia. Radość? Smutek? Ulga? Złość? Ciężko być w klasie średniej/wyższej. Wszystko masz ale jednak nic.
Wpajanie przez lata perfekcji, kocham piękno, dzikość. To jak przerzucić się z Porsche na multiple. Ale cóż niektórzy lubią tanie, tandetne “zamienniki” ;) .
Brakuje mi zdolności do kochania. Czym jest miłość? Nie rozumiem ludzkich uczuć. Z utratą drugiej miłości umarłam na dobre. Znieczulica. On mówi, że ma ochotę rzucić się pod pociąg, a mnie to jebie totalnie. Nie latam za ludźmi. “Mogę mieć każdego”. “Nie biegam za ludźmi, to oni biegają za mną”. Czuje się jak śmierć. Nie czuje nic. Pustka. Brak empatii. Okrutność. Bezlitosna. Drażni mnie gdy właściciel psa mówi, że brakuje mu jego pupila gdy ten jest gdzieś poza domem. A co ja mam kurwa powiedzieć. Zostałam z niczym. Jak mogliście sprzedać jego budę. To nie jakiś plik z kompa co można od tak usunąć. Jego rzeczy są moje i tylko moje.
Krew leje się strumieniami. Siniak za siniakiem. Odkryłam, że od chodzenia, na kolanach robią mi się siniaki. Cudownie. Za dużo na raz = krwotok. Za dużo wysiłku = krwotok. Za duże obciążenia ( co z tego, że nie wolno mi dźwigać, ja lubię jak widać utrudniać sobie i cierpieć) = krwotok i wyjeb kolan. Chodzenie spać po 24 = krwotok. W sumie to jakikolwiek sen mi nie pomaga. Nie ważne czy idę spać o 2 i wstaje o 7 czy gdy idę o 24 a wstaje 8. Zawsze budzę się tak samo. Dusząc się krwią. Uroki bycia mną. Lubi to, lubi tamto, interesuje się tym, ładna i inteligentna. Gdzie haczyk. No właśnie spierdolony organizm, pełno blokad (w których nie mam wsparcia i zrozumienia bo przecież trzeba zwalczać swoje blokady, to takie w kurwe proste przecież jest), aseksualność (kolejne problemy bo przecież nie może ci się od tak przestać chcieć, albo to, że masz 3 niemiłe incydenty+ jedno wykorzystanie nie warunkują, że nie możesz mnie zadowolić), znikome ślady empatii i wgl totalna destrukcja. Jeżeli jesteś wytrwały i odważysz się zaryzykować wspólną rodziną prawdopodobnie uda Ci się złamać większość blokad. “Wątpię, jestem przecież najlepszy”.
W dupie Ci się poprzewracało a nie najlepszy. Boże daj mi w końcu tego wysokiego, starszego blondyna bo jak trafiam w tych co “nie liczą się w moje gusta” (bo jak mam wytypowanego blondyna to brunet nie może mi się podobać, broń boże, tylko określony wzorzec albo 100% albo się jebaj), to mnie życie tak jebie, że dochodzę normalnie.
Wybuduje nowy dom z chujowych materiałów, chujowych podróbek bo to co zawsze głosiłam nagle przestało być ważne (ale ludzie się nie zmieniają przecież, o co Ci chodzi). Ten stary zostawię, niech zgnije do końca. O kurde ta rudera ma swoich wyznawców. Ludzie kochają rudery. Mają swój urok. W odpowiednim czasie znajdzie się jakiś śmiałek, który zauważy prawdziwe piękno tego domu, zrozumie jego przejścia, przeszłość, historię. Zaakceptuje go takim jaki jest, by w końcu odrestaurować, przemienić w pałac oraz w pełni się nim cieszyć.
Czemu ja nie pisze książek? Ludzie by mnie pokochali. Dramat.
23:52















