Czym jest ta małomiejska mentalność, o której wspomniałeś?
To coś, co ja też mam w sobie – kiedy jestem w dużym mieście, to na dłuższą metę zawsze mnie to męczy i muszę odpocząć. A to, że Ciechanów jest mały i nie pozwala za bardzo zwariować, sprowadza mnie na ziemię. Kiedy tu przyjeżdżam i patrzę na to, gdzie się wszystko zaczęło, że na początku nic nie było takie wielkie, a możliwości tak mnogie, to mi się zawsze zapala lampka – to tu zaczynałeś, na tym boisku, pod tym zamkiem i nie ma co szaleć, nie ma co głupieć, nie ma czym sobie pompować ego.
-wywiad aktivist: Filip Kalinowski x Quebonafide
















