Białostockie bohatery
To nie może być przypadek, że wszyscy internetowi bohaterowi pochodzący z Białegostoku i z Białymstokiem kojarzący są na swój sposób sympatyczni, dobrzy i uroczy. Żadni tam chuligani od internetowego kabla, żadni przyblokowi komentatorzy "ale urwał", żadni tatusiowie karcący paskiem swoich synków, żadni forfajterzy bijący zwierzęta wiosłem od kajaka. Powinniśmy być dumni z naszych youtube'owych bohaterów, bo w mieście, gdzie lokalni liderzy mają tyle charyzmy co moja sztoczeczka do zębów są oni jedynym tego miasta ratunkiem i jedyną wartością, jeśli potraktuje się ich z należytym szacunkiem i wartość ich doceni.
Taki na przykład Krzysztof Kononowicz. Próbowano z niego robić polityka i gwiazdę filmową, wykorzystano z premedytacją i okrutnie i pozostawiono w biedzie i niepamięci. A przecież mógł zostać ten sympatyczny pan ze Starosielc podlaskim szwejkiem z prawdziwego zdarzenia! Z prostymi pomysłami na świat i politykę. Pozytywną, powtarzam - pozytywną - ikoną tego miasta. Wystarczy mały rajd po internecie, że równie częstym co drwina uczuciem towarzyszącym Kononowiczowi podczas jego wędrówek po Polsce jest autentyczna sympatia, którą wzbudzał ten stary kawaler z ambicjami politycznymi.
http://www.youtube.com/watch?v=v7kIOkSTpeQ
Albo taki Tadeusz Siekierko, coroczny kandydat na mężczyznę Białegostoku - gwiazda parkietu i tysięcy monitorów podłączonych do Internetu na całym świecie. Trudno mu zarzucić sztuczność, jest stateczny i dobrze wychowany. Obraca się w świecie wartości chrześcijańskich, a wrażliwość łączy z poczuciem humoru. Tadeusz Siekierko ma swój styl i z pewnością bez trudu odnalazłby się w stołecznych salonach. Białystok jest dla niego za ciasny.
http://www.youtube.com/watch?v=3i0cYRnu7K8
Trzecim białostockim muszkieterem dzielnie i pewnie bez świadomości tej szlachetnej bitwy walczącym o styl i niepowtarzalność miasta jest fenomenalny prezenter pogody z telewizji Yard, który obecnie szturmuje statystyki oglądalności w internecie. Podobnie jak z Sierkierki i Kononowicza - w Białymstoku się go wstydzimy, a na świecie wszyscy są zachwyceni. Czyżby prezes Yardu był biznesowym geniuszem-naturszczykiem. Czy miał po prostu szczęście, czy też z premedytacją stworzył trzech medialnych bohaterów tego miasta?
http://www.youtube.com/watch?v=xMuiUWRcUQU















