Pomarańcze z granolą, jogurtem i prażonymi pistacjami
Jednak życie płata figle i pomimo nadwyżki witaminy C w organizmie przeziębiłam się. Mogło mieć na to wpływ przebiegnięcie 6 km w deszczu, przy zachodzie słońca i dosyć intensywnym wietrze. Gdy dobiegliśmy z T. do oceanu byliśmy zmęczeni, przemoczeni, ale szczęśliwi, przy spacerze z powrotem totalnie przemarzliśmy, mokre ubrania dały się we znaki i jedyne na czym mogliśmy się skupić to jak zdobyć coś suchego do przebrania i gorącego do wypicia. No i stało się, pomimo wszelkich zabiegów rozchorowałam się, także trzeba zacząć się leczyć. Serce i żołądek domagały się pomarańczy, więc począwszy od porannych godzin, jem.
Potrzebujesz (na 2):
1 kalifornijska pomarańcza (ok, nie koniecznie)
1 czerwona pomarańcza
2 łyżki pistacji
2 łyżki pestek dyni
50g granoli
1 łyżka miodu
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
Nie jest to skomplikowany przepis do przygotowania, wprost przeciwnie. Jedyne co wymaga przygotowań, to podpieczenie pistacji i pestek dyni w piekarniku przez kilka minut (polej je odrobiną oliwy). Co więcej? Pokrój pomarańcze, posyp je granolą, pistacjami oraz pestkami dyni, polej łyżeczką miodu, dodaj jogurtu naturalnego.