-Czasami nasze życie zmienia się tak szybko, że za tą zmianą nie nadążają umysły i serca - powiedział Jem. - I kiedy tęsknimy za tym, co było, właśnie wtedy czujemy największy ból.
Cassandra Clare

seen from Russia
seen from Germany
seen from United States
seen from Russia

seen from United States
seen from China
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Russia
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from Russia
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Pakistan

seen from Russia
-Czasami nasze życie zmienia się tak szybko, że za tą zmianą nie nadążają umysły i serca - powiedział Jem. - I kiedy tęsknimy za tym, co było, właśnie wtedy czujemy największy ból.
Cassandra Clare
Ludzie się zmieniają. To, co kiedyś pomagało mi się wznieść, teraz trzyma mnie przy ziemi. To, że kiedyś ktoś sprawiał, że byłam szczęśliwa, nie znaczy, że teraz muszę trzymać dla niego miejsce w moim życiu, zwłaszcza, jeśli sprawia, że czuję się jak gówno. Jedyni ludzie, których mogę wpuścić do mojego życia to tacy, którzy coś do niego wnoszą. Szczęście. Radość. Miłość. Nowe spojrzenie na świat. Muzykę. Poszłam na przód. Już nie jestem taka jak dwa lata temu. Zmiany nie zachodziły szybko, więc może nie wszyscy potrafili się zorientować, że w ogóle cokolwiek się stało. Ale wiem już, że na tym etapie życia, nie potrzebuję kogoś, z kim mogę milczeć, potrzebuję kogoś, kto będzie ze mną dyskutował, dzielił się wiedzą, poglądami, zabierał mnie do pubu i wracał o trzeciej nad ranem. Kogoś, kto pomoże mi odkryć te strony siebie, których do tej pory nie znałam. To smutne, że dopiero teraz uświadomiłam sobie, jak bardzo brakowało mi ludzi. Mogłam sobie wmawiać, że jest dobrze tak jak jest, że lubię siedzieć wieczorami z książką, i owszem, jestem introwertykiem, potrzebuję tego spokoju, ciszy, ale potrzebuję też ludzi, ciekawych ludzi. Lubię rozmawiać. Nienawidzę pieprzyć o bzdurach. Podobno nie jesteśmy w stanie poznać świata, jeśli ciągle siedzimy w środowisku, w którym się wychowaliśmy. Poszłabym dalej, nie jesteśmy w stanie dorosnąć, nie poznając nowych ludzi. Nie jesteśmy w stanie się rozwinąć bez rozmowy nad butelką piwa, trwającej do rana, nawet jeśli pozornie są to rozmowy o niczym, to często dzięki nim uświadamiamy sobie, czego w życiu pragniemy i jakich ludzi potrzebujemy, by nie tkwić w miejscu. Stare przyjaźnie są dobre, pozwalają nam wrócić do miejsca, w którym byliśmy, pomagają nam przypomnieć sobie, jacy byliśmy kiedyś, ale też często trzymają nas w miejscu, nie pozwalają zrobić kroku na przód, zwłaszcza, jeśli myślimy, że to ta przyjaźń na całe życie, że lepszej nie znajdziemy, nie potrzebujemy. Przez całe życie poznajemy nowych ludzi, ktoś kogo znasz od miesiąca, może wywołać w tobie więcej pozytywnych emocji, niż ktoś kogo znasz dwadzieścia lat. Ilość lat nie przenosi się na jakość, niestety. To tak jak w związkach, przywykamy do siebie, przestajemy się troszczyć o drugą osobę, ignorujemy ważne dla niej rzeczy, przywykamy do jej obecności i przestajemy ją doceniać, tak już jest. Może ludzie mają być z nami przez pewien okres życia, żeby pomóc nam go przetrwać, a potem, gdy już “wykonają swoją robotę”, przychodzi na nich czas?