𓃗
RMH

ellievsbear
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
art blog(derogatory)
EXPECTATIONS

bliss lane
d e v o n
untitled
Fai_Ryy

Game Changer & Make Some Noise

if i look back, i am lost

@theartofmadeline

titsay
🩵 avery cochrane 🩵
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
hello vonnie
cherry valley forever
Lint Roller? I Barely Know Her
tumblr dot com
seen from United States
seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from Pakistan
seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States
seen from Bangladesh

seen from Türkiye
seen from Germany

seen from Türkiye

seen from Honduras
seen from United States
seen from Kenya
seen from United States
seen from Chile
seen from United States

seen from Malaysia

seen from Côte d’Ivoire
seen from Vietnam
@theflorette-blog
Taken with PicsArt.com Photo Studio.
This is for brooklynbarbiebitch’s stank ass, who thinks nicki is losing :((.
Łahahaha, jaki krótki rozdział xd Zrobiłam sobie krótką przerwę. ;) A tak serio to nie miałam kiedy napisać. Nie wiem jak mi wyszedł, bo znowu nie przeczytałam :p Nie chciało mi się, a chciałam go jak najszybciej dodać. Pisany przy: • Keyshia Cole ft. Nicki Minaj - I Ain't Thru • Drake - Trust Issues • Young Money - Finale • Jula - Nie Zatrzymasz Mnie Do rozdziału fotka Sammy. Za wszystkie błędy z góry przepraszam - pisałam z telefonu. Opinie na temat opowiadania wysyłajcie mi na Twitterze: @TheFlorette
Po ogromnie męczącej podróży wreszcie dojechaliśmy na miejsce. Było około 19.00 więc zwiedzanie Santa Barbara zaczyna się od następnego dnia. Byłam okropnie padnięta... Gdy wysiedliśmy z autobusu wszyscy rzucili się do bagażnika, żeby wyciągnąć bagaże. Potem zaczęło się przydzielanie domków. Ja i Sammy dostałyśmy nr 5. Nasz domek był drewniany - tak jak cała reszta. Do drzwi prowadziły 3 schodki. Weszłyśmy do środka i przeszłyśmy przez niewielki, krótki przedpokój. Znalazłyśmy się w prostokątnym pokoju z z balkonem. W pokoju znajdowały się 3 średniej wielkości łóżka położone praktycznie obok siebie, przy każdym z nich szafeczka, jedna duża szafa i stolik z czterema krzesłami. Wszystko to było w kolorze jasnego drewna. Był także niewielki telewizor. Ogólnie przecudowne. -Wow... - wydusiła Sam rzucając swoje rzeczy obok łóżka od ściany. -No... Zajęłam sobie łóżko obok niej. Zauważyłam drzwi koło wejścia do przedpokoju. To zapewne łazienka. Poszłam to sprawdzić. Nie myliłam się... Jej ściany i podłoga były w jasnych kafelkach. Łazienka posiadała kabinę prysznicową, muszlę klozetową, białą szafkę na kosmetyki i ręczniki, umywalkę oraz ogromne lustro, czyli to, co każda dziewczyna lubi najbardziej. W progu pojawiła się Sammy. -O, widzę, że tu też zajebiście - wyszczerzyła się. Odwzajemniłam gest. -Chodź, pokażę ci coś - pociągnęła mnie za rękę. W pokoju wzięła pilot i włączyła telewizor. Miał 5 kanałów i kanał 6 - kamerkę sprzed domku. Ale jaja... Z tego co widziałam rozdzielali jeszcze domki. Nagle ktoś wszedł do nas. Odwróciłam głowę w stronę wejścia do pokoju. Po chwili zobaczyłam w nim niską blondynę z walizką na kółkach. -Cześć - uśmiechnęła się promiennie - Jestem Alli. Podeszła do mnie i podała mi dłoń. Uścisnęłam ją. -Channel, a to Sammy - wskazałam na murzynkę. Alli przywitała się z nią. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Już łażą po domkach... Ale to jest jak tradycja. Poszłam otworzyć. Do domku wbiły się nam jakieś laski. Rozejrzały się po czym bez słowa wyszły. Zdziwiłam się. No dooobraaa... Znów ktoś zapukał. Tym razem, nawet nie czekali aż łaskawie otworzę drzwi tylko po prostu sobie weszli. A któż to taki? Ależ oczywiście - Campbell, Cody i ich kolega Josh. -Ooo, tu jesteście - ucieszył się chuj wie z czego Cambo. -Tsa, miło, że czekaliście, aż któraś z nas otworzy... - zironizowałam. I tak żaden z nich mnie nie słuchał. Skrzyżowałam ręce. -Alli, jesteś z dziewczynami? - spytał Codes. -No przecież widzisz... -To dobrze. Bałem się, że przydzielą cię do kogoś nieodpowiedniego. -Jezu, nie zamartwiaj się tak braciszku, bo umrzesz. To jej brat?! Boże, nie miałam o tym zielonego pojęcia... -Dobra, gdyby co to jesteśmy w 2 - zakomunikował i wyszli. -Ej, dziewczyny, idziemy się rozejrzeć po domkach? - zaproponowała Sam. Zgodziłyśmy się na to. Założyliśmy buty i zamknęłyśmy drzwi na klucz. *** Rozpracowałyśmy wszystkie domki oprócz 10, w której byli opiekunowie i 2, którą zostawiłyśmy na koniec. Zapukałyśmy do drzwi chłopaków. Otworzył je Josh. -No hej, wchodźcie.
Oh my goooosh *.*