Borderline to takie specyficzne zaburzenie
Pewne objawy nigdy nie opuszczają Ciebie o krok
A inne zaś odchodzą i przychodzą, witają Cię jak starego przyjaciela
Zależnie od tygodnia, miesiąca, roku czy dekady
Ale wiadomo chociaż czego możesz się spodziewać, tak?
Każdy pasożyt w miarę dobrych warunków się rozwija, tak samo jest z tymi objawami i z rozgałęzionym, skomplikowanym drzewem Borderline
Myślisz sobie, jest lepiej, a tak naprawdę Twój stary przyjaciel znów kreuje sobie ścieżki do powrotu
Nieuniknione, że poznasz kolejnego, nowego, zaufasz mu, który i tak sprowadzi na Ciebie kolejną zgubę
To nie jest nawet życie na krawędzi, pozbawione stabilności siebie, swoich doświadczeń i ukształtowanej osobowości
To miejsce, takie na duszy, które tak naprawdę nigdy nie istniało i istnieć nie będzie
Gdzieś pomiędzy rzeczywistością, a fikcją, a nawet nie