You never touch me without damage.
tumblr dot com
cherry valley forever
sheepfilms
official daine visual archive

izzy's playlists!

#extradirty
untitled
KIROKAZE

Discoholic 🪩
Interview Vampire Daily
Doug Jones

No title available
Cookie Run:Kingdom Official!
No title available

tannertan36
RMH

❣ Chile in a Photography ❣
Misplaced Lens Cap
macklin celebrini has autism

pixel skylines
seen from Bangladesh

seen from Malaysia
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Germany

seen from United States

seen from United States
seen from Türkiye
seen from United States
seen from Türkiye
seen from Brazil
seen from United States
seen from Vietnam

seen from Germany
seen from Iraq
seen from United States
seen from Paraguay

seen from Indonesia
@nightmarenoxx
You never touch me without damage.
I can't live with myself so stay with me tonight.
Your worst sin is that you have destroyed and betrayed yourself for nothing.
Fyodor Dostoevsky, Crime and Punishment
"Will you die tonight for love?
Baby, join me in death."
sometimes the right choice is just the one that lets you sleep
Łatwiej jest żyć w kłamstwie niż zaakceptować prawdę. Myślę, że dlatego bawiliśmy się w udawanie, żyliśmy w wyobrażeniu, że jakoś przez to przejdziemy. Bawiliśmy się w dom, wierząc, że wszystko będzie w porządku, ignorowaliśmy to, jak ściany zaczęły się rozpadać, jak fundamenty się kruszyły. Zasłanialiśmy dziury obrazami, zszytymi z fałszywych obietnic, sklejonymi planami, których nigdy nie zrealizowaliśmy. Nasz dom palił nas żywcem, rozpadał się na naszych oczach, walił się za plecami, tuż pod naszymi różowymi okularami. Ale nie chcieliśmy widzieć, nie chcieliśmy wyjść za te drzwi. Więc oboje umarliśmy w domu, który nigdy nie był naszym domem.
“To say goodbye is to die a little.”
— Raymond Chandler
Byliśmy tak blisko, a jednak tak daleko — jak grudzień i styczeń, obok siebie, ta sama zima, ale nigdy ten sam moment. Tacy byliśmy my: prawie, potem znowu prawie, to „prawie”, które nie daje mi spać.
W innym życiu — tym, które odtwarzam w myślach, gdy jestem zbyt zmęczony, by z nim walczyć — w końcu nam się udaje. Nie wahasz się, nie odsuwasz. Nie jestem kimś, kogo boisz się kochać. Spotykamy się tam, gdzie rok się przełamuje, gdzie nic nie wydaje się spóźnione, gdzie zima nie jest zimna.
Ale tutaj, w tym życiu, w prawdziwym — tym, w którym ciągle się budzę — wciąż uczę się nowych sposobów, by cię tracić. Bo w moich snach jestem wszystkim, czego kiedykolwiek chciałaś. A w prawdziwym życiu jestem najgorszą rzeczą, jakiej kiedykolwiek dotknęłaś.
I nienawidzę tego, jak bardzo to wszystko wydaje się prawdziwe. Jak każda wersja nas w mojej głowie jest delikatniejsza niż cokolwiek, co mogliśmy sobie wyobrazić. Jak przyszłość, o której kiedyś szeptaliśmy, rozsypała się w chwili, gdy próbowaliśmy ją utrzymać.
A jednak wciąż sięgam. Wciąż szukam tej wersji nas. Tej, w której zostałaś. Tej, w której jednak nam się udało. Tej, w której grudzień i styczeń w końcu nachyliły się ku sobie i pozwoliły się spotkać.
Ale może to wszystko, czym kiedykolwiek będziemy. Historią, która miałaby sens tylko w świecie, który nigdy dla nas nie zaistnieje. A „prawie” to wszystko, co mi zostało. I kiedy zamykam oczy, wciąż żyję tą częścią ciebie, która tak naprawdę nigdy nie istniała.
Oczy przechodniów nocą świecą jak znicze. Koszmar na jawie, bezsenne ulice.
I'd die in my sleep,
Just to live in your arms.
And I'd stay trapped in this dream,
Don't ring the alarm.
“Maybe you weren’t the one for me, but deep down I wanted you to be.”
— Khalid; Coaster
suddenly I don't want anyone to know me as deeply anymore, which is weird because I have always yearned for someone to understand my soul.