30/08/23
Jak można się uśmiechnąć i powiedzieć „coraz częściej przez takie sytuacje myśle o zerwaniu, że lepiej będzie jak będę sam”. Chciałam tylko wiadomości od ciebie, że dojechałeś.
cherry valley forever
ojovivo

pixel skylines
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
Monterey Bay Aquarium
macklin celebrini has autism
noise dept.
Noah Kahan
YOU ARE THE REASON
Color Me Curious
Game of Thrones Daily
Fai_Ryy
tumblr dot com
No title available
No title available
Not today Justin
Keni

#extradirty
Misplaced Lens Cap
Sweet Seals For You, Always

seen from United Kingdom

seen from Germany
seen from Malaysia
seen from Sweden
seen from United States

seen from Bangladesh

seen from United States
seen from Brazil
seen from United States

seen from Singapore
seen from Germany

seen from Malaysia

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Indonesia

seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Türkiye
@xvrcv
30/08/23
Jak można się uśmiechnąć i powiedzieć „coraz częściej przez takie sytuacje myśle o zerwaniu, że lepiej będzie jak będę sam”. Chciałam tylko wiadomości od ciebie, że dojechałeś.
Zdradził mnie po co tu jestem
03/05/23
wszystko zatoczy koło chce zniknąć
nie jestem najważniejsza
Mam ochotę się pociąć
28/01/22
Woli iść ćpać niż jeden raz wcześniej skończyć, żeby jeden raz w roku pójść razem na snowboard, bo w końcu jest zimno i śnieg nie topnieje.
Pewnie mnie zdradzi ze względu na brak seksu, ale całą winę przekieruje na mnie.
Nie czuje szczęścia. Czuje mniej w stosunku do niego. Boje się.
27/11/2022
Wstałam na studia, ale ciągle bije się z myślami czy tam iść, bo nie mam siły na to. Chciałabym przepłakać cały dzień.
27.11.2022
Czuje się okropnie psychicznie, nie mogę tego pokazać Damianowi, bo będzie na mnie zły i muszę to trzymać w sobie. Czuje się z nim mniej komfortowo niż zwykle. Brakuje mi wyjść z nim. Woli znajomych ode mnie. Przykro mi, że najlepiej czas spędza mu się beze mnie. Nie mam siły do niczego.
17/12/2020
Było dobrze, ale znowu zaczynam za nim tęsknić. Napisałabym do niego. Najbardziej irytujące są snapy od niego, bo mam ochotę coś na nie odpisać, żeby zacząć jakoś rozmowę. I’m sad
08/12/2020
Czuję się jakby bez kontaktu z nim czegoś we mnie brakowało. On chyba całkowicie odpuścił znajomość ze mną, bo albo go tak mocno zraniłam do czego mi się nigdy nie przyzna albo nie chce mnie po prostu znać. I trzecia opcja to, że poznał nową dziewczynę. Muszę dać sobie jakiś limit, bo nigdy się z niego nie wyleczę. Mogę do niego napisać maksymalnie 3 razy z czego jeden raz jutro zużyję. I muszę ogarnąć czy po zablokowaniu go na snapie będzie mu się to wyświetlało. Usunąć drugie konto na ig i go tam odobserwować. Stalkowanie też ograniczyć. IM SO FUCKING SAD. Mam takie huśtawki nastroju, że rano mam ochotę do życia i do robienia rzeczy, a wieczorem płaczę. Brakuje mi czułości i tego, że cieszy mnie po prostu czyjaś obecność jak jest obok. Tak rzadko czuję radość i pozytywne uczucia, że czuję się wtedy jak na jakimś haju.
30/11/2020
Korci mnie czy nie napisać mu po prostu "nie jesteś na mnie zły czy coś? Bo ostatnio napisałam do ciebie tak o i w sumie nie wiem"
30/11/2020
Napisałam do niego, ale raczej nie jest to feedback jakiego się spodziewałam, ale też nie jest taki zły. I nie rozumiem dlaczego idę cały czas do góry z nim na snapie. Tak jakby wysyłał snapa tylko do mnie. Nie wiem trochę co robić. Czy dalej go zaczepiać jakimiś głupimi wiadomościami czy raczej dać spokój. Myślę czy nie zrobić tak, że poczekać czy sam nie napisze. Bo bardzo bym chciała popisać z nim dłużej, ale on po kilku dymkach już mi nie odpisuje. Brzmię teraz jak te natrętne laski, ale postaram się, aby tak to nie wyglądało z jego perspektywy.
29/11/2020
Minęły już prawie dwa miesiące od zerwania kontaktu. Dalej za nim tęsknie. Nie lubię tego, że raz postawiona przeze mnie decyzja w stosunku do jakiejś osoby się nie zmienia. Zapytał czy może jeszcze przyjechać, ale ja odmówiłam. Zawiódł mnie, ale lubiłam znajomość z nim. Teraz wykluczyłabym niektóre czynniki chyba, że wiedziałabym na czym stoję. Naprawdę mocno myślę nad tym czy do niego nie napisać. Ale jak zapyta dlaczego napisałam to co mam mu odpisać? "Po prostu napisałam, bo byłam ciekawa co u ciebie słychać". Jakim takim niewygodnym pytaniem może mnie zagiąć. Dlaczego zerwałaś ze mną znajomość? Jaki byl tego powód? Zawiodłam się bardzo na tobie, bo o mnie zapomniałeś i to nie pierwszy raz i to przeważyło już szale. Było jeszcze kilka rzeczy o których chciałam z tobą pogadać żebyś mi coś wyjaśnił albo powiedział z twojego punktu widzenia, ale do mnie ostatecznie nie dojechałeś i kolejny zawód. Ale ogólnie lubiłam z tobą spędzać czas mimo, że nic ciekawego nie robiliśmy. Więc jak byś chciał to możemy czasem popisać o głupotach czy coś. Ja się naprawdę przymierzam do tej rozmowy i chyba jutro do niego napiszę. Jak jego reakcja będzie pozytywna to super, ale jak będę widzieć, że jest taka ??????? to dam spokój. Generalnie chodzi o fakt, żebym później sobie nie pluła w twarz, że czegoś nie zrobiłam, więc jutro to zrobię na 100%.
09/11/2020
Smuci mnie to, że tak bardzo pogorszył mi się kontakt z moją przyjaciółką. W ogóle do mnie nie pisze, nie rozmawiamy, nie spotykamy się. Nie chcę jej stracić i nie chcę karcić jej za nic, ale przykro mi jak odłożyła mnie na bok. Mam wrażenie, że wszystko jest ważniejsze ode mnie, a tylko ją mam.
09/11/2020
Myślałam, że dokończę poprzedniego posta, ale jednak nie. Po prostu. Bez większego powodu. Moje wahania nastroju to jest naprawdę równa pochyła. Gdyby ktoś znajomy bądź nawet i nieznajomy zobaczył w jaką histerię ja potrafię wpaść, bo coś mi spadło trzeci raz z rzędu albo się zdenerwuje na to, że wiecznie gdziekolwiek nie spróbuję zrobić czegoś cicho to zawsze wyjdzie z tego hałas to by mnie wysłali do zakładu psychiatrycznego. Zaczynam ryczeć, cały czas przeklinam, najchętniej bym krzyczała na całe gardło, bije się po udach lub kolanach, drapie po rękach, rzucam rzeczami. A pół godziny później po tym stanie nie ma śladu. Może chodzi tu o to, że ja nie wiem jak rozładowywać moją złość i gdy coś mi nie wychodzi to to ze mnie dosłownie wybucha. Ja zawsze wszystko trzymam w sobie. Nie chce nikomu o tym mówić, bo to wstydliwe. Dziwnie się wtedy zachowuje. To zachowanie jest niepokojące i nie chcę, żebyś ktoś to kiedykolwiek zobaczył, bo jest to chore. Mam wtedy ochotę zrobić sobie krzywdę albo rozwalić coś ważnego dla mnie czego nie dam rady już naprawić i wyrządzę sobie tym krzywdę psychiczną. Na przykład jakbym rozwaliła sobie laptopa to nie miałabym jak się uczyć i wysyłać wykładowcom zadań, ale za każdym razem jak się zezłoszczę to o tym myślę. Ostro zjebałam z jutrem, bo mam wykład 14:30, a do pracy na 13:30, więc muszę wyjść z domu około 12:30. Pamiętałam i powiedziałam, że nie mogę przychodzić we wtorki, a jak się już mnie zapytali czy mogę zacząć od jutra to się zgodziłam. Strzał w łeb. Miałam miły poranek, bo widziałam się z kolegą, z którym się dawno nie widziałam. Na sam koniec tak spontanicznie stwierdziłam, że zjadłabym pączka ze starej pączkarni i chciałam go sobie normalnie kupić, ale on zapłacił kartą i nie chciał ode mnie głupich 4zł. Ja go traktuję jak serio dobrego kolegę, któremu mogłabym się zwierzyć z tego co mi siedzi w głowie, a nie wiem jak on to wszystko widzi w stosunku do mnie. Zawsze chce mi stawiać jedzenie, piwo, jak miał auto to zawsze do mnie przyjeżdżał, jak potrzebuje w czymś pomocy to mi pomaga i mnie wspiera. Wisienką na torcie jest to, że będziemy od jutra razem pracować i nie przeszkadza mi to, ale kurde nie wiem. Jak z nim spędzałam dzisiaj czas to nic nie czułam, śmialiśmy się co jakiś czas, rozmawialiśmy i nic więcej. Tak jakbym się widziała z najlepszą przyjaciółką. Nie wiem co o tym myśleć.