Zabolało mnie, cholernie zabolało
To że po prostu ruszyłeś naprzód
Zostawiając nas za sobą, nie oglądając się
Ja tak nie potrafię, zostawiam nas w tle mojego codziennego życia
Jesteś zawsze, czasem więcej, czasem mniej

No title available
Monterey Bay Aquarium
macklin celebrini has autism
Fai_Ryy
hello vonnie
ojovivo
NASA
Color Me Curious
Sade Olutola
🩵 avery cochrane 🩵

Game Changer & Make Some Noise
occasionally subtle

gracie abrams
tumblr dot com

roma★
I'd rather be in outer space 🛸

Discoholic 🪩
Cosmic Funnies
Phantogram Three
Sweet Seals For You, Always
seen from Germany

seen from Canada

seen from Türkiye

seen from United States

seen from Argentina
seen from United States
seen from Vietnam
seen from Germany

seen from United States
seen from United States
seen from Bangladesh

seen from Türkiye
seen from Canada

seen from Germany
seen from Dominican Republic

seen from United States
seen from Colombia
seen from Colombia
seen from Malaysia

seen from Türkiye
@xxxmelancholiaa
Zabolało mnie, cholernie zabolało
To że po prostu ruszyłeś naprzód
Zostawiając nas za sobą, nie oglądając się
Ja tak nie potrafię, zostawiam nas w tle mojego codziennego życia
Jesteś zawsze, czasem więcej, czasem mniej
To nie tak, że myślę o Tobie codziennie.
Dopadasz mnie znienacka
W przypadkowy dzień, w przypadkowym momencie.
Nikomu tego nie życzę.
Czuję jak pochłania mnie wielka, czarna dziura,
pustka, beznadzieja tak gęsta,
że trudno oddychać.
Jakby dusza powoli odklejała się od ciała.
Jestem,ale jakby mnie nie było.
Wtedy potrzebuję Ciebie.
Licząc, że się pojawisz, że znów będziesz moim bohaterem.
Ale się nie zjawiasz.
Więc trwam, w ciszy, pośród nicości
Aż znowu zrobi się jaśniej,
aż znowu będzie dobrze.
Mówią,że miłość to coś co ciężko pojąć
Miło, było miło ale się skończyło
Ść, brzmi jak iść,
Miłość nie trudno zrozumieć,
Miłość jest w tedy kiedy pozwolisz odejść, być szczęśliwym twojej miłości żyjąc w nieszczęściu
Boli mnie brak tego jednego kontaktu
Tego z którym zawsze miałam uśmiech na twarzy
Tego który sprawił że poczułam się piękna
Tego który sprawił że jestem ważna
Usunięcie wiadomości z tobą nie sprawiło że zapomniałam o twoim istnieniu
Odczuwam brak,
każda myśl o tobie
pęka jak szkło w dłoniach
Ludzie pytają mnie jak się czuję
Wyje do księżyca, bez skutku.
A jednak wciąż trwam
jak świeca w przeciągu,
która mimo wiatru
boi się zgasnąć do końca.
I nagle z dnia na dzień przestał być mój a ja jego, chociaż realnie nigdy nie było nas, nigdy nie był mój..
Choć widać że nas do siebie ciągnie, coś tak samo odpycha
Takie uciekanie od tak silnego uczucia, które jednak okazuje się za słabe aby o nie zawalczyć
To jest naprawdę przykre, ale wiemy że tak będzie ponoć lepiej, łatwiej..
Jedno z nas umarło, chociaż teoretycznie oddycha, chodzi i się uśmiecha to w głębi duszy straciło tą iskierkę którą zapalono
Może kiedyś zrozumiesz że nie chciałam się z tobą kłócić ani się denerwować..
tak bardzo chciałam żebyś chociaż trochę mnie zrozumiał jak się czuję
Zamiast tego zawsze wychodziło się cię obwiniam i wymyślam
Czy ja oczekuję tak wiele?
Nie zdawałam sobie sprawy że moment naszego poznania zapisze się we mnie na zawsze.
Mówią że te największe chwile nie robią hałasu, nie zapowiadają się z wyprzedzeniem a po prostu przychodzą..
Nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo moment naszego poznania zapisze się w moim sercu.
Starałam się trzymać serce na wodzy, ale zawsze przegrywałam walkę toczącą między tym co czuje a tym co powinnam….
Minęło zaledwie kilka tygodni od kiedy nie rozmawiamy, a ja czuję jakbyśmy jeszcze wczoraj rozmawiali.
To śmieszne i egoistyczne ale gdzieś w głębi serca czekam aż się odezwiesz, mimo że mogę to zrobić..
Ze wstydem przyznam że mam za mało odwagi, a może nawiedza mnie myśl że to nie ma sensu.
A może już mnie odstawiłeś w przeszłość i codziennie zapominasz o mnie bardziej
Czasem w głowie odtwarzam nasze rozmowy, jakby mogły wrócić, ale nie wracają
Wiem gdybyś się odezwał choćby jednym słowem, znów poczułabym ten znajomy ucisk w sercu.
I znowu, na chwilę, wszystko miałoby sens.
Codziennie kiedy wstaje bije się z różnymi myślami.
Atakują moją głowę w momencie kiedy otworzę oczy.
Jedna z tych myśli jesteś ty
Czasem myślę że gdybym o tobie nie myślała była bym szczęśliwsza.
Myślę że wcale się nie zakochałam
Może podobało mi się że dostałam od ciebie tyle uwagi której tak bardzo potrzebowałam
Może działało to w obie strony..
Pokazałeś mi swój świat choć nie jest idealny jest piękny.
Na ten moment czuję pustkę którą wypełniłeś w momencie poznania ciebie
Ale to już koniec.
Będę myśleć o tobie do końca życia ale obiecuję że nie zadzwonię..
Czasem to cisza krzyczy najgłośniej a spokój rozrywa mi wnętrze.
Wciąż idę przed siebie ale bez celu
Milknę, choć cisza coś mówi szeptem
Oczy mam z lustra a serce szklane
Myśli jak wiatr- huragany.
Chciałam być sobą ale nie wiem jak
Czemu tak trudno zrozumieć ten stan?
Historia tych dwóch ludzi skończyła się tak że zawsze będę o tobie myśleć ale choćby świat się walił nie zadzwonię, nie dlatego że nie chce ale dlatego że nie chce zataczać koła i przeżywać tego samego uczucia poraz kolejny ale bardzo za tobą tęsknię..
Nie dotknąłeś mojej dłoni,
a czuję, jakbyś zostawił na niej ślad.
W mojej głowie rozmawiamy codziennie.
Mówimy sobie wszystko nawet te najdziwniejsze myśli, śmiejemy się z tych samych rzeczy, dzielimy ciszę bez strachu.
Tam jesteśmy blisko.
Tu jesteśmy sobie obcy.
Czasem mam wrażenie że oboje tęsknimy za czymś co nigdy się nie zaczęło a już zostawiło po sobie pustkę
Jesteś dla mnie tajemnicą
i wspomnieniem, które nie miało prawa powstać.
Spotkanie
Nigdy się nie spotkaliśmy… Nie tak to miało wyglądać. Nie poszliśmy na spacer, nie trzymaliśmy się za ręce, nie słuchaliśmy wspólnie muzyki ani nie obejrzeliśmy razem żadnego serialu. Czemu nie mogę o Tobie zapomnieć? Może pociąga mnie fakt, że mieliśmy być wszystkim, a jesteśmy niczym…? Może to była miłość, ale nie ten czas, albo… nie to życie?
Mówią, że nie ma takiego czegoś jak „właściwa osoba w nieodpowiednim czasie”, a może jednak…? Wiem, że zawsze będę miała wspomnienie o Tobie. Kiedy spotkam Was na ulicy, uśmiechnę się i przejdę dalej. Zgłoszę tylko sprzeciw w mojej głowie — bo jak mogę zrobić to głośno…? Przecież nigdy się nie spotkaliśmy.
"Bez względu na to, jak bardzo boli, pewnego dnia zrozumiesz, że Twoje starania zmieniły Twoje życie na lepsze."
W naszym pokoleniu coś się zepsuło.
Jest zbyt wiele smutnych oczu na szczęśliwych twarzach...