Dzień dobry słoneczka
Mija już podam tydzień w mojej pracy. Jutro, w sobotę i niedzielę wlatuje zmiana 15h. Zobaczymy czy nam nie utną godzin przez pogodę…
Nienawidzę tego, że nic nie jestem w stanie zrobić dobrze. Nawet w pracy mnie jebią. Moja mama jest mną zawiedziona, że znowu nie dostałam się na medycynę. Ja jestem soba zawiedziona.
Woda tak mi się zatrzymuje w organizmie, ze to maskara. Pewnie dlatego, że jem 3 posiłki dziennie. Ledwo daję radę w tej pracy jak jem. Jakbym robiła fasty albo jadła po 700 kcal to już bym pewnie zemdlała x razy.
W pracy mam taką ładną koleżankę. Wszyscy jej mówią, że jest śliczna itp. Nawet kiedyś ją nasz szef podrywał. Czuję wielką zazdrość jak ją widzę. Jest chuda, piękna, kobieca, miła. Wszytsko to czego mi brakuje. Dobija mnie to
Dobija mnie to, że wgl żyję.
Trzymajcie się.













