
Jar Jar Binks Fan Club
hello vonnie

Product Placement

#extradirty

Love Begins
untitled

oozey mess

❣ Chile in a Photography ❣
sheepfilms
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Today's Document
Not today Justin
KIROKAZE
EXPECTATIONS
RMH

PR's Tumblrdome
NASA

Kiana Khansmith

titsay
The Stonewall Inn
seen from Vietnam
seen from Germany

seen from Italy
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Nepal
seen from Tunisia

seen from Canada

seen from Singapore

seen from United States

seen from United Kingdom

seen from United States
seen from United States

seen from Brazil

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from Türkiye
seen from France

seen from Brazil
@yoonbomi-khs
*W podskokach przemierzała korytarze akademika. Mały plecak z podróżnymi rzeczami, skakał wraz z nią. Aż dziw, że jeszcze nic w niego nie wyleciało. Jednak jego właścicielka jakoś nie specjalnie dbała o swoje rzeczy. Była typem marzyciela, a kiedy była w dobrym humorze nic nie zdoła jej wyciągnąć…
*Wysiadła niepewnie z taksówki, która podwiozła ją tuż pod bramy szkoły. Tak samo niepewnie weszła do szkoły.. Od razu poszła po kluczyk, a kiedy już go zdobyła, zaczęła błądzić po korytarzach w poszukiwaniu swojego pokoju. Po 15 minut szukania bez skutku, zupełnie zrezygnowana usiadła na ławce aby chwilę odetchnąć. Zaraz jednak wstała i zaczęła się kierować w stronę korytarzu którym jeszcze nie szła. W pewnym momencie poczuła uderzenie. Przygryzła wargę i odwróciła się.* Nie, chyba nie..* odparła nieśmiale spuszczając wzrok.* Tak, nowa i jeszcze zagubiona.* dodała, próbując się uśmiechnąć.* Nie mogę znaleźć swojego pokoju..* spojrzała z na nią smutnym wzrokiem.*
*Przestąpiła z nogi na nogę, wpatrując się w nową koleżankę. Nie wiedziała czy może ją tak nazwać, ale na obecną chwilę brzmiało dobrze.* Jeśli będzie bolało powinnaś iść do higienisty. *Powiedziała i zabębniła palcami o dolną wargę. Wpadając na pomysł pstryknęła palcami i chwyciła dziewczynę za rękę.* Też jestem nowa. Pomogę ci. *Oznajmiła nagle, a w jej oczach pojawiły się radosne iskierki. Pomimo kamiennej twarzy, jej oczy zawsze zdradzały prawdziwe emocje. Pociągnęła dziewczynę ruszając przed siebie, jednak po chwili się zatrzymała. * Em... Mówiłaś, że jaki numer? *Zerknęła na nią przez ramię i lekko zażenowana odgarnęła grzywkę na bok. Cała Bom. Najpierw robi, potem myśli.*
Seulgi
*W podskokach przemierzała korytarze akademika. Mały plecak z podróżnymi rzeczami, skakał wraz z nią. Aż dziw, że jeszcze nic w niego nie wyleciało. Jednak jego właścicielka jakoś nie specjalnie dbała o swoje rzeczy. Była typem marzyciela, a kiedy była w dobrym humorze nic nie zdoła jej wyciągnąć z jej małego świata. Nagle jej ramie zderzyło się z czymś miękkim. Wytrącona z rytmu kroków, prawie potknęła się o własne nogi. Trzymając się za ramię, zerknęła w górę na dziewczynę. * Wybacz. Nic ci nie jest? *Spytała zmartwiona, choć jej twarz nie wyrażała zbyt wiele emocji. Bała się, że uśmiech w takich okolicznościach mógłby zostać źle odebrany. Z kolei grymas nie wchodził w grę. Zmierzyła swoją ofiarę wzrokiem, po czym zatrzymała go na jej walizce. *Też jesteś nowa? * Spytała przechylając głowę na bok. Choć na jej pytanie tak naprawdę nie trzeba było odpowiadać. Dziewczyna wyglądała na zagubioną tak jak ona sama. Więc może w ramach przeprosin uda się jej, choć pomoc w odnalezieniu pokoju. Co prawda sama była tu dopiero od niedawna, ale zdążyła już poznać rozmieszczenie pokoi. Oczywiście jak na złość własnego nie znalazła do tej pory.*
Powitajcie ciepło Bomi! Sprawcie by poczuła się u nas jak najlepiej i zapraszamy do zaśledzenia jej bloga. Jednocześnie życzymy Ci powodzenia, a przede wszystkim cierpliwości!
Twoją współlokatorką jest Seulgi, niedługo powinna się do Ciebie odezwać.
Hyojin