4.06.2026 | siańsko
Co tam było siane? Na początku ogarnąłem trzy (prawie) grządki z chwastów. Na truskawki nie miałem siły do końca...
Potem to samo z ostatnią, a z połowy zdjąłem agrowłókninę, wypieliłem obrzydliwe czerwone skrzypy spod niej i naniosłem kompostu.
Gdy go podlałem dwa razy uznałem, że to jednak nie koniec. Tym razem naniosłem na wierzch ziemi, aby była bardziej drobna warstwa u góry.
Potem siałem. Przy płocie ustawiłem dwie tyczki i tam fasolę tyczną. Bliżej płotu fasolę karłową złota saxia, a bliżej domku pietruszkę korzeniową (drugi raz, bo pierwszy nic nie wzeszło... Ale no zimno było). Na koniec po obrzeżach dynie. Może chociaż jedną się uda?
Po wszystkim podlewańsko starych i nowych grządek.
A na koniec taki widok ogrodu. Jak widać na początku miałem słońce, potem jednak przyszły chmury i wiatr.v











