Cześć misie 🫂. Dzisiaj nadal czuję się źle, ale przynajmniej nie spierdoliłam wszystkievgo.Udało mi się nie jeść śniadania. Poszłam do szkoły tylko na 3 lekcje, bo są matury i jest rozpierdol, ale robię sobie frekwencje.
I generalnie to wygląda tak, że ja do szkoły jadę autobusem ale wysiadam wcześniej żeby chodzić. To jakieś 4 przystanki wcześniej.No i z powrotem też tak robię ale dzisiaj było mi tak zimno(bo za lekko sie ubrałam), że nie byłam w stanie, więc już po prostu od razu poszłam na autobus. Ale ogólnie dzisiaj zrobiłam około 5k kroków.
Generalnie nie było aż tak źle bo zjadłam obiad u babci i dziadka, ale dzięki temu nie ma podejrzeń. Staram się jeść powoli i nie była to duża porcja, więc okej. Na kolację zjadłam bułkę ze słonecznikiem z hummusem i dwa takie średniej wielkości ogórki. I wiecie co? Czuję, że mi to wystarczyło i nie mam chęci żarcia jak świnia. Mam nadzieję, że zaczynam się pilnować.
Kolejna sprawa jest taka że niestety nie mogę liczyć dokładnie k@lorii ponieważ to byłoby bardzo podejrzane więc niestety nie mogę.Natomiast po prostu staram się jeść mało na oko, a nawet jeśli już więcej to warzywa owoce itp. I generalnie piję 2l wody dziennie(nie wiem czy mówiłam). No i oczywiście herbata i zdarzy się kawa (kocham kawę nad życie, ale nie mogę jej za dużo pić (dzisiaj dwie),bo nie mogę potem spać).
•Zjedzone kcal: (wykreślam bo no nie jestem w stanie dokładnie wam podać i nie chce oszukiwać będę po prostu pisać co żarłam)
•Aktywności fizyczne:25km na rowerze, 5k kroków
•Zrobione ćwiczenia:pilates na brzuch i nogi
•Waga wieczorem:57,95kg(naprawdę jestem pod wrażeniem)
Chciałabym jeszcze się pochwalić, że miałam dzisiaj okazję zjeść lody, ale tego nie zrobiłam i zjeść pączka,ale też tego nie zrobiłam.
Dzisiaj poszło dobrze. Ale najbardziej boję się, że zaraz znowu to zjebie. Zobaczymy.
Muszę jeszcze powtórzyć biologię i angielski bo jutro mam testy. Jakoś boję się tej biologii, że się zestresuje i wszystko zapomnę. Chciałabym 4,a jak dostanę 5 to normalnie nie wiem co zrobię z radości. Zobaczymy. Chciałam także się pochwalić, że udało mi się idealnie mieć tyle punktów żeby zaliczyć test z matmy! Myślałam, że się posram ze szczęścia.
Piszę Wam, więc już dobranoc motylki i do jutra🫂🖤🦋!