NASA
Today's Document

blake kathryn
Color Me Curious

No title available
Monterey Bay Aquarium
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

Jar Jar Binks Fan Club

Origami Around
Sade Olutola
todays bird
Not today Justin
No title available

pixel skylines

@theartofmadeline
The Stonewall Inn
No title available
almost home
taylor price
Fai_Ryy

seen from Germany
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Chile
seen from Colombia
seen from United States

seen from Canada

seen from United States

seen from United States

seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from Chile
seen from United States
seen from Malaysia
seen from Dominican Republic

seen from Argentina

seen from China
seen from Australia
@babsztyl-blog
#
nie strać mnie proszę
jak nigdy
nie strać mnie na stosie
rzeczy już nie/zbędnych
dawno temu pięknych
gdy szedłem zawsze kilka kroków
za tobą
by cię nie stracić
a stracić się tylko
z tobą.
Sztuka tonięcia
Widziałeś kiedyś mój drogi przyjacielu, akt ludzkiego tonięcia?
Woda obmywa każdy najmniejszy włos na ciele. Dostaje się do wnętrza, uderza o płuca, głębiej, coraz ciszej pęcherzyki płucne płaczą ostatnimi łzami. Cichutko, spowalnia się tempo życia, wszystko zaczyna toczyć się powoli.
Ta woda nigdy się nie cofa przyjacielu, doprowadza do końca dzieło, za każdym razem gdy liźnie nieskażonego sztuką płótna. A gdy nie ma wody? Człowiek sam odgrywa sztukę tonięcia, Proces jest bardziej doskonały bez jej udziału… sam sędzią swego losu, sam katem sam grabarzem i być może wybawicielem
Jest jeszcze trzeci rodzaj tonięcia, najmroczniejszy ze wszystkich, bez wody, a wszystko spowodowane działalnością bliźniego. Tak, mój drogi najciemniej tonie się przez drugiego człowieka.
Odcień niebieskiego
Błękit. Wyobraziłeś sobie niebo, oczy czy uśpioną wodę? Ja zostałam obdarzona tym szczęściem , że mogę myśleć o głębi, którą kryje odcień jego niewinnych spojrzeń. Jeśli masz w głowie bezchmurne rozświetlone słońcem niebo, Ja mam w głowie błyszczące w promieniach oczy, które chcą patrzeć i widzą, widzą we mnie więcej niż ja sama dostrzegam. Jeśli na słowo błękit wyobrażasz sobie spokojne morze ciepłą letnią nocą, rozświetlone gwiazdami, które tworzą razem raj na ziemi, ja widzę jak uspokojony mą obecnością układa się spokojnie do snu, a całe morze klęka mu u stóp śpiewając najpiękniejszą kołysankę.
Toksyczność
Cisza mnie rani Lecz jeśli się odezwiesz Tęsknię za brakiem Ciebie. Tysiące noży trafia we mnie celnie. I penetruje wnętrze nie zostawiając śladu po człowieku. Nic nie psuje mnie od środka, nic nie czyni ze mnie lalki, jedynie miłość do ciebie. Mam ochotę napisać ścierwo, więc nazwę tak uczucie, które nas połączyło bo chyba obu z nas przytrafiło się nie na rękę a na utrapienie Niech nikt nie waży się kojarzyć miłości z czerwonymi serduszkami, bo uprzedzam, zabije różą pozbawioną kolcy. Lub poznam osobiście z mą dawną miłością.
Błagalny ton
Ostatni raz daj mi poczuć, że jestem twoja i już nie będzie więcej histerii, obiecuję. Ostatni raz, uśpij mnie słowami, najbardziej czułymi, jakie istnieją. Ten sen musi zaspokoić moją wieczność.
Operacja
Panie doktorze, nagły przypadek. Niech doktor prędko chwyta za igłę, nitkę i bez znieczulenia pomoże mi zaszyć się w sobie.
Zanim zobaczą, że istnieje coś we mnie, co posiada garstkę słów do wypowiedzenia. Oni doktorze wyszydzą, a następnie pochowają w grobie.
Wiersz o moim hobby
Lubię wołać o pomoc, najczęściej gdy wiem, że nikt nie usłyszy. Lubię być biedna, najczęściej gdy wiem, że będą mi współczuć. Lubię czuć smutek, najczęściej nocą, bo wtedy jest bardziej dramatycznie. Lubię płakać, tak ogólnie najczęściej.
Niepisanie
Dlaczego wewnątrz nie czuję nic, co mogłabym uzewnętrznić na papierze, przyozdobić słowami. Wylać z siebie cząstkę i zostawić światu do utonięcia w mojej historii. Jakieś serce złamane ukoić, napisać na brudnej kartce list, "Drogie serce, kiedyś będzie pięknie". Lub umierać z miłości I ostatnim słowom przed śmiercią dać życie wieczne. Dlaczego nie umiem pisać ni czuć NIC WIELKIEGO.
Trucizna matki ziemi
Autystyczne uczucie, podstawą skierowane ku konieczności trwania. Warunkujące przetrwanie naszego, kurewsko śmieciowego gatunku.
Gdyby je usunąć, czy wtedy ziemia odetchnęłaby z ulgą?
Wyobrażam sobie jak krzyczy innym planetom, że wreszcie pozbyła się jadowitych węży, pełzających gdzie popadnie.
Gdyby je usunąć, czy ja odetchnęłabym ze spokojem, w próżni?
Teraz wyobrażam sobie mnie krzyczącą, że odkryłam truciznę na węże.
Zobacz jakie to proste:
Nie ma mnie, Nie ma ciebie, nie kochaliśmy się nigdy, umarliśmy szczęśliwi z braku miłości.
lill pill