Severin Nilson - Kalmar slott, 1880-1910
Show & Tell

#extradirty

Kaledo Art
tumblr dot com
Stranger Things
Mike Driver
taylor price
Three Goblin Art
h
RMH
art blog(derogatory)
YOU ARE THE REASON
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
we're not kids anymore.
Sade Olutola
Keni

Product Placement

shark vs the universe
hello vonnie
almost home
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Poland

seen from Bangladesh
seen from Brazil

seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from Malaysia
seen from Argentina

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Egypt
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
@balladynae
Severin Nilson - Kalmar slott, 1880-1910
Pałac w Prokocimiu (1929).
Ktoś bzu gałąź pod oknem poruszył liliową. To powiał wiatr wiosenny i okno odmyka. Stoję w oknie i słucham, jak płynie muzyka. Myślałem, że zapomnę. Pamiętam na nowo.
Jan Lechoń, Lutnia po Bekwarku, 1942
Bo tyś jest razem piekło, gdzie rodzą się żądze, I niebo, w którym miłość niczego nie żąda.
Jan Lechoń, Gniew; Srebrne i czarne, 1924
On to rzekł, czy rzekł księżyc, czy woda to rzekła. Padłem, głowę ukrywszy rękami obiema: "Nie ma nieba ni ziemi, otchłani ni piekła, Jest tylko Beatrycze. I właśnie jej nie ma".
Jan Lechoń, Spotkanie; Srebrne i czarne, 1924
We need more pink buildings 🤍
Pictures taken in Przemyśl and Warsaw
– i to wzbierające w sercu uczucie, które wstawało co wiosna i zjawiało się co jesień budzącą się tęsknotą nie wiadomo do czego, do śmierci może czy też do niepodobnych do prawdy urzeczywistnień.
Jarosław Iwaszkiewicz, Matka Joanna od Aniołów, 1943
przepełniły go prądy z dna i wspomnienia, nie wspomnienia, sny jakoby, gdzie mieszały się minione zdarzenia i rzeczy, które nigdy nie istniały, i rzeczy, które chciał, aby odbyły się –
Jarosław Iwaszkiewicz, Matka Joanna od Aniołów, 1943
Edward Hartwig - Lublin. 1930s
Plejady to gwiazdozbiór już październikowy: Wypływa nad horyzont ciemno i okrutnie I patrzy na schylone, zadumane głowy, Na połamane brzozy i pobite lutnie. Przechodzi i o świcie drży nad moim domem, Posyła promień cichy, ale przenikliwy, I głosem mówi do mnie, i takim znajomym, Że może jest kto jeszcze na świecie szczęśliwy. Szczęśliwy, który kocha; szczęśliwy, kto wierzy; Szczęśliwy... albo tylko tak jemu się zdaje... Szczęśliwy, który łąką o świtaniu bieży I na jesiennym niebie widzi gwiazdy maja.
Jarosław Iwaszkiewicz, Plejady: V
I więcej poczuć nie mogę: I noc, i ciało twoje, i serce, i góry, I zimny powiew, który zabiega nam drogę, Powiew od zimnej chmury.
Jarosław Iwaszkiewicz, Noc i gwiazdy
O serce moje zgłodniałe, cyt! To płatków kwietnych opada rój, To kadzidlany ściele się zwój, Idzie Lilith... idzie Lilith...
Jarosław Iwaszkiewicz, Lilith
Do widzenia, dobranoc... kiedy się ujrzymy? Czy się spotkamy w morzu wieczystym i kiedy? Może, gdy smutnej wiosny miną blade biedy, Spoczniemy, połączeni mdłym całunem zimy.
Jarosław Iwaszkiewicz, Lato 1932: IX
Roma. Piazza Barberini
Noc nas ogarnia i muzyka Świerków szumiących o dniu. Ciało twoje z rąk mi się wymyka. Zostańmy tu!
Jarosław Iwaszkiewicz, Noc i gwiazdy
Złociste liście zginą i jesień ta zginie, I złe — i dobre nawet — miną gwiazdozbiory. Więc po cóż nam — jak gwiazdom zagubionym w mroku Spalać się ogniem wiecznie, kiedy chłód nas czeka? Po cóż świecą plejady i łzy w twoim oku, Gdy je ogarnia czarna przemijania rzeka?
Jarosław Iwaszkiewicz, Plejady: III
Plejady to gwiazdozbiór już październikowy. Październik to bezpieczna, zadumana pora. Na czarnej ścianie nieba ślad karabinowy: Blaski gwiazd pełne lęku i pełne wieczora.
Jarosław Iwaszkiewicz, Plejady: IV