„Smerfne domki” – dawne osiedle dla robotników rolnych na Ołtaszynie [Wrocław].
Zapraszam na kolejny wirtualny spacer po Wrocławiu. Oderwijmy się o tej męczącej i stresującej sytuacji dla Nas wszystkich. Mam nadzieję, że zainspiruję Państwa do odwiedzenia miejsc, kiedy to się wszystko skończy.
Niedawno opisywałem osiedle dla gruźlików. Przyjrzymy się teraz innej części miasta z ciekawym założeniem architektonicznym. Osiedle o wielu nazwach to „na Błoniu”, „na Zydlu”, „Kozi Park”. Dla niektórym są tu smerfne domki J
Zaprojektowane przez arch. Ernsta Maya w 1921 r. w stowarzyszeniu opieki mieszkaniowej - Schlesische Heimstätte dla ok 150 mieszkańców – robotników rolnych i ich rodzin, rozlokowanych w 36 domach. Domostwa wzniesiono wg jednego typu - bliźniaczych budynków taniej konstrukcji - z działkami ogrodowymi. Celem wspomnianego stowarzyszenia było zapewnienie niezamożnej ludności zdrowych i funkcjonalnych mieszkań w przystępnych cenach i propagowanie budowy i wyposażenia skromnych mieszkań w domach o małej kubaturze. Dalekosiężnym planem miał być „własny dom z ogrodem” i pomieszczeniem gospodarczym. Z pragmatycznego punktu widzenia pozwoliłoby to na pewną samowystarczalność domowych gospodarstw w trudnych ekonomicznie czasach.
Centralne założenie osiedla koncentrowało się wokół zielonego placu (skweru), które stanowiło miejsce integracji mieszkańców, plac zabaw dla dzieci, małego pastwiska dla zwierząt. W kompozycji osiedla wzorowano się na angielskich przedmieściach ogrodowych.
Najbardziej charakterystyczny jest potężny krążynowy dach z nisko schodzących i zakrzywionych połaciach kryjący 2 kondygnacyjne mieszkanie. Takie rozwiązanie wynikało z poszukiwań najtańszych rozwiązań architektonicznych (oszczędzano chociażby na murowanych ścianach), a być może inspiracją stanowiły projekty innego architekta – Hansa Poleziga. Nisko spływające dachy, aż po parter przyczyniły się do tego, że bliźniacze domy, których powierzchnia mieszkalna wynosiła tylko 60 metrów kw., sprawiają przytulne i sielankowe wrażenie
Zajrzyjmy do środka. Wejście do mieszkań znajduje się w ścianach szczytowych. Ze względu na małą powierzchnię użytkową przemyślano starannie układ pomieszczeń i ich funkcję. Mieszkania na parterze i na piętrze składały się z dużej kuchni i pokoju. Pod spadami w mieszkaniu na parterze znajdowały się: nisza kuchenna oraz pomieszczenia gospodarcze. Od strony ogrodu znajdowała się niewielka spiżarnia i obora. Domy miały studnie i odprowadzenia kanalizacyjne ze specjalnymi projektowanymi szambami
A skąd nazwa „Kozi Park”? Domy początkowo nie miały numeracji. Na wejściem, na elewacji malowano szyldy z postaciami zwierząt. Koza stała się przedstawicielką całego zwierzyńca J Autorką tych emblematów była Lotta Hartman.
Inne realizacje architekta o podobnym zamyśle powstały m.in. na Brochowie, Partynicach, Klecinie, na Złotnikach.