Ćwiczę, kalorie liczę, głodna kładę się spać. Co jeszcze mam zrobić? Żeby schudnąć k*rwa mać!

shark vs the universe
art blog(derogatory)
Interview Vampire Daily
🪼
$LAYYYTER

Jimmy Eat World
almost home

tannertan36
Monterey Bay Aquarium

@theartofmadeline

bliss lane

titsay
Not today Justin
The Stonewall Inn

roma★
noise dept.
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
YOU ARE THE REASON
occasionally subtle
RMH

seen from Brazil
seen from Kazakhstan
seen from Russia
seen from T1

seen from Ukraine

seen from United Kingdom
seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Bangladesh
seen from United States

seen from T1
seen from Thailand
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Venezuela
seen from United States

seen from United States
@butterflydietbyme
Ćwiczę, kalorie liczę, głodna kładę się spać. Co jeszcze mam zrobić? Żeby schudnąć k*rwa mać!
Niby udajesz, że wszystko jest okej a demony przeszłości i zaburzenia odżywiania niszczą ci życie.
Czuje się jak niska, gruba wróżka zębuszka, która udaje, że zbieranie zębów jakichś maluchów ją cieszy... Chociaż każdy zazdrości jej optymizmu, to nikt nie jest świadomy tego jak koszmarnie ona się czuje, gdy toczy bitwę pomiędzy sobą i kompleksami, które notorycznie utrudniają jej każdy dzień
asiulinka
Jesteśmy motylkami... Tymi grubszymi z otępiałymi skrzydełkami, które też zasługują na to, żeby ktoś zawiesił na nich wzrok i zwrócił na nie uwagę. Jest nam ciężej latać i o wiele trudniej pokonywać przeciwności losu, ale chude komarzyce ze złamanymi skrzydełkami nie mają tylu barw co my.
asiulinka
09.05.2023r. - Otępiałe skrzydełka grubego motylka.
Tym razem nie zatytułuje tego wpisu “nowy rozdział” czy “początek”. Po dłuższej przerwie i wielu załamaniach nerwowych wywołanych w głównej mierze przez moje zaburzenia psychiczne, stwierdziłam że te wpisy, które będą się teraz pojawiać zmienią trochę narrację i formę. Postanowiłam zacząć powieść od nowa, spróbować naprawić to, co powoduje u mnie ciągłe błędy myślowe a w dodatku może nauczyć się panować nad tymi wszystkimi zaburzeniami. Co prawda ciągłe błędy myślowe, które pojawiają się, np. kiedy spojrzę w lustro od razu po przebudzeniu, utrudniają mi zacząć na równi z osobami “normalnymi”. Pamiętajmy jednak, że to my tworzymy swoje wyobrażenie o świecie, a nasze przekonania często się urzeczywistniają jeśli tylko bardzo w nie wierzymy. Może czas zmienić podejście i próbować cieszyć się życiem skoro niedługo ono się skończy? Zakładając pierwsze konto na tej platformie miałam około 15 lat. Dzisiaj mam 20 i nic się nie zmieniło poza tym, że potrafię dokładnie nazwać swoje zaburzenia i się diagnozować. Oczywiście chodzę do psychologa, a wczoraj nawet zapisałam się do psychiatry. Wspomnę jeszcze o tym, że głodówki, ćwiczenia, wymioty, używki wszelakiego rodzaju i leki NIGDY nie pomogły mi osiągnąć wymarzonej wagi, wręcz przeciwnie - jestem nadal GRUBA a wszystkie najpiękniejsze chwile, które mają miejsce to właśnie mają tu - w tym grubym, pofałdowanym ciele, które też zasługuje w jakimś stopniu na akceptację. Nadal ważę ok. 82-83kg. Były wzloty do 89.9kg, w których znów wracałam do punktu wyjścia. Aktualnie zaczynam zauważać, że moja obsesja na punkcie jedzenia doprowadziła mnie do zaburzonego postrzegania danej czynności. Żyjemy, by żyć a nie jeść i jemy by żyć. To bardzo trudne ale może w końcu zacznę dostrzegać pozytywy.
W święta obserwują i każą jeść.
Chodzenie na siłownie nic nie daje, muszę przestać jeść…
Dla niektórych lustro jest powodem do dumy a u mnie powodem do płaczu.
Nagle nadchodzi moment, w którym zaczynasz rozumieć, że nie jesteś wyjątkowa tylko chujowa.
CHCĘ ZNIKNĄĆ
Po 20 latach odważyłam się powiedzieć komuś o moich uczuciach, a okazało się, że ta osoba mnie nie słuchała....
Tak bardzo krzyczę, a wszyscy myślą, że milczę...
Nigdy nie czułam się kochana i zawsze podejmowałam wszystkie decyzje sama... Jak pokochać kogoś i oddać mu siebie?
Dni takie szare, tęsknie za latem...
Czuję się tak, jakby ten świat zaraz miał się skończyć
Niby to tak mało bo tylko jedzenie, ciało, waga , ale dla niektórych to aż jedzenie, ciało i waga...
Kolejny styczeń i porzucone postanowienia noworoczne po tygodniu