chcę krzyczeć lecz w milczeniu choruje
wezmą mnie za zmore co w nocy morduje
nie mogę w lustrze dostrzec swej twarzy
zedrę skórę - to mi sie marzy
okaleczyć rysy pozostawić blizny
uśmiechnąć się - będzie po wszystkim
dajcie mi piękno doskonałe
ubierzcie mnie w szaty białe
kwiaty martwe jak ciało w trakcie rozkładu
brzmi dobrze przez pryzmat układu
~schizofrenia











