Nie podoba mi się. Chcę coś innego.
klient

blake kathryn
No title available

oozey mess

Game Changer & Make Some Noise
I'd rather be in outer space 🛸
hello vonnie
todays bird
noise dept.
Today's Document
Xuebing Du
𓃗
Sade Olutola
occasionally subtle

PR's Tumblrdome

roma★
YOU ARE THE REASON
Game of Thrones Daily

shark vs the universe
NASA
Keni
seen from United States
seen from Uzbekistan
seen from United States
seen from Netherlands
seen from Paraguay

seen from Indonesia

seen from Indonesia
seen from Vietnam

seen from Bangladesh
seen from Indonesia

seen from Germany
seen from Tunisia
seen from United States

seen from South Africa
seen from India
seen from United States
seen from India

seen from United States
seen from Morocco

seen from United States
@ciacma-blog
Nie podoba mi się. Chcę coś innego.
klient
Rozmowy wewnętrzne cz.1
i co na to klient?
mówi, że mu się podoba
cieszy mnie to
...
?
ale chce zobaczyć drugą wersję, bo nie jest pewny
...
Kreacja jest niezbyt udana, przed wszystkim nie jest estetyczna, brakuje tam elementów, które dostarczyłam wraz z tekstem. Przesłałam infografikę która była poprzednio zrobiona i oczekuje czegoś porządnego w takim stylu.
klient, czyli jak można kogoś pochwalić i zbesztać w jednym mailu. (hint: w załączniku mój projekt z grudnia)
nowe logo pzu
Placówki wyglądają świetnie, outdoor jest prosty i czytelny. Chociaż jak zobaczyłem po raz pierwszy zajawkę corporate identity, przyznam szczerze - byłem w strachu. Jednak wyszło całkiem fajnie. To styl jaki lubię.
Zdjęcie nocą z Rynku Głównego w Krakowie.
Zagranica też jest podobnego zdania, o czym można się przekonać zaglądając na (zapewne bardzo znany branży) serwis: underconsideration.com. Autor opisał rebranding pzu dosyć pochlebnie, mówiąc o tym, że obecne logo jest naturalną koleją rzeczy w przypadku odświeżenia wizerunku marki, której historia sięga 1803 roku. A kto spodziewał się czegoś innego, powinien zajrzeć do historii marki i jej brandingu.
It’s pretty obvious that no one involved here was looking for a revolution of the logo — and if they were, the logo history clearly determined that a circle was needed with the three letters placed inside and the “Z” bigger than the other two — so in terms of updating the logo to the twenty-first century this is probably as good (or decent) as it gets. The new, super thick ring is bold and visible for retail applications and the sans serif typography sits well inside it. Looking to give it some flair, the type has some quirky details like the spiky serif on the “P” and the angled edges at the top of the “U”; I’m not sure if they were needed but they at least break the monotony of the mark.
http://www.underconsideration.com/brandnew/archives/ring_around_the_polish_a_pocket_full_of.php
Jak widać, nie mamy się czego wstydzić. Tylko ten siara bez brody jakiś taki dziwny i do siebie nie podobny.
Jak projekt wypali to będzie dużo kasy.
Początkowo jest bardzo miło. Dzwoni telefon, numer nieznajomy. Człowiek się cieszy, bo nowy klient, duża rzecz do zrobienia - spotkajmy się! Rozmowa przebiega z reguły w ten sam sposób. Po człowieku widać, że pojęcia szczególnego nie ma o robieniu startup'u. Ba, nawet o projektowaniu. Wiedząc już co trzeba zrobić wypada porozmawiać o budżecie. I tu zaczynają się jaja. Bo budżet to za duże słowo, ciężko takim mianem określić coś czego nie ma. ;) Jestem w stanie zrozumiec, że ludzie chcą coś stworzyć. Mają (wg. ich toku rozumowania) świetny pomysł, ale.. no właśnie.
Czemu nie znajdą jakiegoś sposobu finansowania takich projektów, chociazby z UE, organizacji lub szkół startupowych. Dlaczego szukają jeleni, ktorzy powinni to zrobić za darmo lub marną część z ewentualnego zysku? Może pojawia się strach przed weryfikacją tego wspaniałego pomysłu? Czy zatem nie lepiej zweryfikować idee przed podjęciem się realizacji owego pomysłu? Pytam.