Blog jest formą pamiętnika.
Nikogo nie zmuszam, wręcz odradzam, blokuj nie zgłaszaj!
O mnie 🫶
Xuebing Du
tumblr dot com

#extradirty
h
KIROKAZE

blake kathryn
wallacepolsom

Andulka
DEAR READER
i don't do bad sauce passes

No title available

oozey mess

ellievsbear
One Nice Bug Per Day
trying on a metaphor
Today's Document

No title available
RMH
noise dept.
cherry valley forever
seen from Brazil
seen from United States
seen from United States
seen from Philippines
seen from Italy

seen from Türkiye

seen from Algeria

seen from Malaysia

seen from France

seen from Saudi Arabia
seen from Honduras
seen from Netherlands

seen from United States

seen from United States
seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from Japan
seen from Germany
seen from United States
seen from Germany
@cravesbones
Blog jest formą pamiętnika.
Nikogo nie zmuszam, wręcz odradzam, blokuj nie zgłaszaj!
O mnie 🫶
drugi dzień świąt 🫡🫡 myślę że na spokojnie uda mi się utrzymać wagę, przed świętami ważyłam 50,3 kg więc jeżeli się postaram to nowy rok zacznę z 4 z przodu
1 stycznia - 49,9 kg
udało się 🥳🥳 wiadomo że mogło być lepiej ale cieszę się że w ogóle sie udało
drugi dzień świąt 🫡🫡 myślę że na spokojnie uda mi się utrzymać wagę, przed świętami ważyłam 50,3 kg więc jeżeli się postaram to nowy rok zacznę z 4 z przodu
aktualnie ważę 51,1 kg, jeżeli się postaram to może mi się udać zejść poniżej 50 do końca grudnia, mam nadzieję że święta nie popsują mi za bardzo planów
już 50,6 kg 🥳 nie chce mi się wstawiać bilansów to chociaż update wagi dam
aktualnie ważę 51,1 kg, jeżeli się postaram to może mi się udać zejść poniżej 50 do końca grudnia, mam nadzieję że święta nie popsują mi za bardzo planów
1.12.2025 r.
Zjedzone: 793 kcal
Spalone: 311 kcal
Jak sprawdziłam ile spaliłam to az się zdziwiłam, nie planowałam tego ale przez chodzenie z nudów w kółko po mieście wyszło całkiem sporo kroków. Nie dość że poniedziałek to jeszcze 1 grudnia, więc po prostu nie mogłam sobie pozwolić żeby zjebac.
27.11.2025 r.
zjedzone: 791 kcal
spalone: 58 kcal
Kolejny udany dzień, no i nawet spaliłam trochę więcej, kusi mnie wziąć dulco ale boje się że wywoła to u mnie binge, dlatego póki co sobie odpuszczę
26.11.25 r.
zjedzone: 790 kcal
spalone: 22 kcal
udało mi się zjeść ponizej 800 kcal, a co do spalonych tooo trudno, jestem na pograniczu bycia zdrową i całkowitego rozchorowania się, dlatego odpuszczam sobie póki co spacery
wczoraj i dzisiaj znowu b/p
znowu czuje się chujowo, muszę sobie jakoś przywrócić motywację bo nie wyrobie
20.11.2025r.
zjedzone: 897 kcal
spalone: 86 kcal
No wreszcie, wiem że to i tak dużo ale przynajmniej nie miałam b/p, także jestem zadowolona. Chyba póki co będę jeść tak właśnie do 900-1000 kcal
nwm ile aktualnie ważę, ostatni raz ważyłam się 4 dni temu i było to 52,5 kg (bmi 19,5 💀) chciałabym odzyskać lw jak najszybciej ale z moimi aktualnymi nawykami może być ciężko ogarnąć to do końca roku
postaram się rozpisać sobie jakiś plan żeby ogarnąć wreszcie dupę, chociaż nie ukrywam że już jestem w chuj zmęczona tym wszystkim
dzisiaj mam w planach fasta, jeszcze nie jestem pewna ale bardzo możliwe że po lekcjach pojadę do przyjaciółki i wrócę późno, więc nie będę miała nawet czasu jeść
dobra oficjalnie wracam na tumblr
mam ostatnio jakiś depresyjny epizod a do tego wpierdalam co popadnie, może jak wrócę do blogowania to dam radę nad sobą zapanować
zamierzam starać się wstawiać coś codziennie, ale zobaczę jeszcze jak to wyjdzie, muszę tylko się postarać żeby nie zapomnieć o istnieniu tumblr po raz kolejny
dwa dni bez wymiotowania za mną, czuje się obrzydliwie z myślą że nie pozbywam się wszystkiego co zjadłam
dzisiaj na wadze obrzydliwe 50,5 kg - bmi 18,8 mam nadzieję na chociażby 48 kg do końca października
rozsadza mi zęby z bólu ale nie potrafię przestać wymiotowac
już drugi miesiąc praktycznie codziennie wymiotuje, na początku chociaz cokolwiek chudłam ale teraz już głównie maintainuje albo chudnę i tyje te same 2 kg jestem już taka strasznie tym zmęczona, dzisiaj robię fasta + wzięłam dulco, muszę się w końcu kurwa wziąć w garść, dosłownie już byłam tak blisko, prawie miałam nowe lw a tu taki chuj